Sporo pozytywów, ale rozczarowanie na mecie w Bahrajnie

241

Pierwszy z dwóch wyścigów w Bahrajnie, kończących sezon Mistrzostw Świata Endurance rozpoczął się bardzo dobrze dla załogi zespołu Inter Europol Competition. Jednak pomimo prowadzenia w klasie LMP2, które Alex Brundle objął w drugiej godzinie, wyścig zakończył się dużym rozczarowaniem.

Kolejne godziny przyniosły kilka pechowych zdarzeń, a miary goryczy dopełniła czterominutowa kara za wykroczenie regulaminowe. Wcześniej Alex Brundle miał problemy z niedomkniętymi drzwiami podczas swojej drugiej zmiany, co było przyczyną nieplanowanego postoju w boksie i straty czasu.

Kuba Śmiechowski: “To był trudny wyścig i wiele się działo. Jesteśmy tu po raz pierwszy i chcę podkreślić wielką pracę wykonaną przez zespół i moich kolegów kierowców, nawet jeżeli rezultat nam tego nie wynagrodził. Byliśmy naprawdę konkurencyjni w walce o bardzo wysokie miejsce i to dodaje nam wiary w sukces na następny weekend. W samochodzie było bardzo gorąco. Nawiew zimnego powietrza nie działał dobrze. Na szczęście za tydzień ma być nieco chłodniej. Zresztą gdy wysiadłem z samochodu, szybko odzyskałem siły.”

Renger van der Zande: “Początek wyścigu był bardzo udany, ale potem fortuna odwróciła się od nas i zaczęły się dramaty, które prześladowały nas aż do mety. Na następny weekend musimy nieco skorygować ustawienia samochodu, ale mamy na to kilka najbliższych dni, więc powinno to się udać.”

Alex Brundle: “Zakończenie wyścigu było dla nas dramatyczne. W pierwzej połowie mieliśmy świetne tempo i byliśmy liderami. Potem zawiódł zamek drzwi. Próbowałem przez kilka okrążeń zamknąć drzwi, ale nie udało się i musiałem zjechać do boksu na naprawę. Była jeszcze szansa na dobry wynik, ale skończyło się błędem strategicznym i dotkliwą karą. Wielka szkoda, bo zespół pracował naprawdę ciężko przez cały tydzień. Są jednak pozytywy: świetne tempo i prowadzenie. Czekamy na kolejny wyścig.”

Sascha Fassbender: “Wyścig 6-godzinny w Bahrajnie rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Mieliśmy nieco inną strategię, niż inne zespoły i doskonałe tempo. Byliśmy liderami wyścigu. Niestety, nie udało się dowieźć dobrej pozycji do mety. Na domiar złego otrzymaliśmy 4-minutową karę. Pomimo dotkliwego upału zespół spisał się bardzo dobrze. Za tydzień będziemy już przyzwyczajeni do wysokiej temperatury.”

 

Następna runda – szósta (ostatnia):

8 Hours of Bahrain: sobota, 6 listopada, g. 12.00 – 20.00 czasu lokalnego