Tanak najszybszy, problemy czołówki – ,,Shakedown” Arctic Rally Finland

Foto:Maciej Niechwiadowicz

Odcinek testowy Arctic Rally Finland udowodnił, że ta runda Rajdowych Mistrzostw Świata będzie bardzo wymagająca szczególnie zważając na panujące warunki, które zaskoczyły kilku kierowców z czołówki.

Zacznijmy od polskich załóg, które pokazały się z dobrej strony, a szczególnie Michał Sołowow. Duet z Citroena C3 Rally2 trzykrotnie pokonywał krótki ,,Shakedown”. Wraz z Maciejem Baranem najlepszy czas osiągnęli przy trzecim podejściu kiedy to stracili zaledwie 1.2s do Jariego Huttunena. Natomiast Adrian Chwietczuk z Jarkiem Baranem dwukrotnie stawali na starcie do odcinka testowego. Względem pierwszego przejazdu podczas drugiego poprawili swój rezultat o 8.6s zostawiając za sobą znacznie bardziej doświadczonych zawodników takich jak von Thurn und Taxis czy Nikolaya Gryazina. W klasyfikacji kategorii WRC3 po trzecim przejeździe Sołowow i Baran awansowali na wysoką, bo siódmą lokatę tracąc tylko 0.4s do szóstego Vladasa Jurkevičiusa (Skoda Fabia Rally2 Evo).

Foto:Maciej Niechwiadowicz

W generalce najszybszy okazał się być Ott Tanak. Natomiast przed początkiem czwartego przejazdu na prowadzeniu znajdował się Takamoto Katsuta. Już na samym początku odcinka testowego nie zabrakło emocji. W pierwszym przejeździe taki sam czas uzyskali Sebastian Ogier i Elfyn Evans natomiast poza trasą znalazł się Janne Tuohino jadący prywatnym Fordem Fiestą WRC. Przygody nie ominęły również Thierriego Neuvilla, który wpadł w jedną z zasp. Debiutujący w samochodzie klasy WRC Oliver Solberg zaczął od spokojnego tempa, aby je podkręcić w trzecim przejeździe kiedy to dojechał do mety z identycznym czasem co Kalle Rovanperä, który również podczas pierwszego przejazdu był chwilowym liderem.

Pierre-Louis Loubet również na samym początku zanotował dużą stratę do wówczas prowadzącego Rovanpery, ale czas w trzecim przejeździe pozwolił mu na czwartą pozycję z przewagą tylko 0.1s nad piątym Craigiem Breenem. W miarę przyzwoite tempo zaprezentował Gus Greensmith, który dzięki rezultatowi uzyskanemu przy trzecim podejściu zostawił za sobą o zaledwie 0.1s Sebastiana Ogiera choć po drugim przejeździe młodego Brytyjczyka pokonał o 0.2s Janne Tuohino.

Foto:Maciej Niechwiadowicz

Tym razem w pierwszej dziesiątce zabrakło załogi w samochodzie klasy R5. Tradycyjnie wśród tej stawki najlepszy okazał się Andreas Mikkelsen natomiast 1.3s stracił do niego Elfyn Evans. Wśród kierowców, którzy od wielu lat startują na tego typu trasach najlepiej pojechał Egon Kaur (Volkswagen Polo R5), który stracił tylko 0.4s do Janne Tuohino natomiast o 1.6s pokonał Adriena Fourmauxa (Ford Fiesta Rally2).