piątek, 6 sierpnia, 2021
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona główna Aktualności Caretta, pierwszy go-kart na świecie, idzie na emeryturę!

Caretta, pierwszy go-kart na świecie, idzie na emeryturę!

W sierpniu tego roku minie 65. rocznica skonstruowania przez Arta Ingelsa i Lou Borellego pierwszego wózka z serii Go-kart. Do dziś wyprodukowano ponad milion gokartów na całym świecie. To niezwykle ważna data dla sportu samochodowego i wyścigów, bowiem niemal wszyscy mistrzowie świata F1 ostatnich 20 lat wywodzą się z kartingu.

Stworzenie ponad 65 lat temu wózka Go-kart było jednym z najbardziej ekscytujących wydarzeń dla amerykańskiej młodzieży. W sierpniu 1956 roku inżynier samochodowy Art Ingels i jego przyjaciel Lou Borelli skonstruowali pierwszy gokart o nazwie „Caretta”. Do dziś na całym świecie wyprodukowano ponad milion gokartów, które od początku swojego istnienia, przez ponad pół wieku aż do dziś, stanowią pierwszy krok do kariery wyścigowej wielu pokoleń kierowców.

Geneza pomysłu na mały wózek z własnym napędem wiozący kierowcę sięga II wojny światowej. Wówczas to amerykańscy mechanicy pracujący na lotniskach wojskowych w Anglii wymyślili zabawę, która umilała im czas w oczekiwaniu na loty bojowe alianckich samolotów nad Europę. Ponad dziesięć lat później, uznawany za ojca kartingu Art Ingels, inżynier – konstruktor samochodów wyścigowych Indy Car, które ścigały się między innymi w słynnym Indianapolis odkurzył pomysł lotniskowych mechaników i postanowił skonstruować własny wózek. Ingels z pewnością nie przypuszczał, że powołanie do życia „Caretty” spowoduje niedługo potem powstanie gigantycznego przemysłu kartingowego, a w późniejszych latach organizacji zrzeszającej kilkadzisiąt krajów i milionów sympatyków nowej dyscypliny motorsportu na całym świecie.

W skonstruowaniu „Caretty” pomógł Ingelsowi jego sąsiad i przyjaciel Lou Borelli, pracownik jednej z firm naftowych. Obaj inżynierowie podzielili się pracą przy konstruowaniu wózka. Ingels opracował budowę ramy, natomiast Borelli zajął się napędem gokarta oraz układem hamulcowym. Rama wózka skonstruowana została przy użyciu tych samych materiałów, które wykorzystywano do budowy ówczesnych samochodów wyścigowych. Ingels zrobił to z dwóch prostych bocznych szyn, do których dołączył prostą rurę jako przednią oś na jednym końcu wózka i drugą rurę zawierającą dwa odcinki osi na drugim końcu. Obręcz siedzenia i kierownicy nie była prosta. Ingels wykorzystał do stelaża dwie zakrzywione rurki. Na jednej obręczy zamontował siedzenie, na drugiej, przeciwległej, trójramienną kierownicę i kolumnę kierowniczą z łopatą oraz dwa przeciągnięte przez kolumnę druty. Na Lou Borellego spadło zadanie zamontowania w wózku napędu. Wykorzystał do tego silnik używany w kosiarkach wycofany z powodu wad fabrycznych. Borelli umieścił do z tyłu fotelika, a powyżej zamontował zbiornik z paliwem. Silnik przenosił napęd do lewego tylnego koła poprzez wał, przy użyciu łańcucha, koła zębatego i sprzęgła odśrodkowego. Wózek posiadał hamulec ręczny. Hamowanie odbywało się poprzez pociągnięcie dźwigni hamulca, co powodowało zaciśniecie podkładek na tarczy przyspawanej do prawego koła.

Pierwszy test „Caretty” odbył się na drodze publicznej, ale wózek, który prowadził Ingels nie dał rady wjechać z warzącym około stu kilogramów konstruktorem pod górkę. Udany test przeprowadził dopiero Borelli, który był mniejszej postury. Jednak pierwszy publiczny pokaz wynalazku dwóch konstruktorów miał miejsce we wrześniu 1956 roku, gdy Ingels zabrał wózek ze sobą na wyścigi na torze w Pomona w stanie Kalifornia i tam oficjalnie na parkingu przed torem „przetestował” Carettę. Obaj konstruktorzy byli zaskoczeni, że udało im się bez potrzeby zastosowania wyszukanej myśli technicznej zbudować taki pojazd. Bardzo łatwo sobie wyobrazić, jak oblegany był Art Ingels za każdym razem, gdy wsiadał do swojego wynalazku na którymś z parkingów czy mknął alejkami Glendale, gdzie mieszkał. Konstruktor z pewnością nie zdawał sobie wówczas sprawy z tego, co stworzeniem Carretty rozpoczął…

Początkowo traktował to jako zabawkę dla siebie, swojej rodziny i przyjaciół. Ale gdy zorientował się jakie jest zainteresowanie owym wynalazkiem dotarło do niego, że jest to coś na co będzie olbrzymi popyt. Wkrótce kolejny z konstruktorów, Duffy Livingstone, podpatrując wynalazek Ingelsa i Borellego, skonstruował własny wózek. Livingstone jednak od początku miał zamysł stworzenia manufaktury produkującej pojazdy na sprzedaż. Bardzo szybko zareklamował swój wyrób pod hasłem „Zabawa na kółkach – dla każdego!” (Fun on wheels – for everyone!”), więc nietrudno sobie wyobrazić, że wieść o małym samochodziku, który każdy może mieć w swoim garażu rozniosła się błyskawicznie.

Początkowo wózki sprzedawano za około 150 dolarów (silnik kosztował 5 dolarów!) i Livingstone nie nadążał z ich produkcją. Ale wciąż produkt nie miał swojej nazwy. Wtedy mini samochodem zainteresowali sie dziennikarze magazynu „Rod and Custom” i gdy mieli już gotowy artykuł postanowili nazwać małe kreacje „Gokartami”, od funkcjonującej w średniowieczu i nieco zapomnianej już nazwy wózka dziecięcego. Po publikacji artykułu, amerykańskich sympatyków czterech kółek owładnęła gorączka. Każdy chciał mieć własny gokart. W roku 1960 funkcjonowało już ponad 100 fabryk w Stanach Zjednoczonych produkujących gokarty “na każdą okazję”. Jednak wcześniej Livingstone i jego wspólnicy założyli pierwszą firmę produkującą gokarty pod nazwą „Go Kart Manufacturing Co.”

Bardzo szybko moda na gokarty przeniosła się do Europy, Afryki Południowej czy Australii. W Polsce pierwszy wózek powstał w roku 1960. Niedługo potem w Częstochowie odbył się pierwszy wyścig. Jednak w Stanach Zjednoczonych pierwszy klub powstał jeszcze w grudniu 1957 roku pod nazwą Go-Kart Club of America. Bardzo szybko określono wymagania techniczne podwozia, napędu i przepisy by wyrównać szanse. Wszystko po to, by się ścigać.

Dzisiaj fenomen zwany początkowo „Go-Kartingiem” funkcjonuje w 80 krajach świata zrzeszonych w Między-narodowej Komisji Kartingowej. Wielu najlepszych na świecie kierowców swoje kariery zaczynało za kierownicą gokarta. U schyłku lat 60. w Polsce karting wprowadzono jako obowiązkowe zajęcia w szkołach o profilu technicznym. Może w roku jubileuszu powstania pierwszego gokarta warto zastanowić się nad powrotem tej idei?

Wróćmy jednak do konstruktorów. Swoim wynalazkiem Ingels tak zafascynował Livingstona, że ten pod wpływem tego wydarzenia sam zbudował dwa wózki – dla siebie i swojego przyjaciela. W listopadzie 1956 roku wykonał pierwszą jazdę testową, na którą zaprosił swego wspólnika, Roya Desbrowa, z którym zarządzał firmą specjalizującą się w naprawie i produkcji tłumików samochodowych. Desbrow „połknął bakcyla” i za namową Duffiego zbudował kolejne trzy gokarty.

Właściciele nowo powstałych maszyn spotykali się w weekendy na parkingach supermarketów, gdzie urządzali wyścigi, ale byli natychmiast przepędzani przez policję. Władze początkowo nie chciały zezwolić na jazdę dziwnym, małym pojazdem, nie obudowanym, a poza tym strasznie głośnym. To właśnie hałas był główną przyczyną ścigania amatorów jazdy gokartami przez policjantów. W końcu udało się znaleźć porozumienie z władzami. Ustalono także, że miejscem ich spotkań będzie Pasadena.

Duffy Livingstone zabrał się więc wraz z przyjaciółmi za organizację improwizowanych wyścigów na parkingu Rose Bowl (parking stadionu – areny mistrzostw świata w piłce w 1994 roku). Roy Desbrow skonstruował gokart, który nazwano „Drone”. Nazwa pochodziła od dziewięciokonnego silnika 250cc pierwotnie używanego w armii jako napęd kontrolowanych radiowo samolotów bezzałogowych. Kart ten również dołączył do konkurencji na Rose Bowl. W grupie pierwszych kartingowców był między innymi Don Boberick, wyścigowy kierowca samochodowy, jedna z głównych postaci we wczesnym okresie kartingu.

Małych pojazdów silnikowych ścigało się już tak dużo, że Livingstone, Desbrow i Bill Rowles zdecydowali się na rozpoczęcie marketingu, polegającego na sprzedaży kartów w formie zestawu do samodzielnego złożenia. Stworzyli pierwszą firmę produkującą gokarty, pod nazwą „Go Kart Manufacturing Company”. Wtedy po raz pierwszy pojawiła się nazwa „gokart”, którego protoplastą był „Drone”.

Jednym z pierwszych ścigających się zawodników był dziennikarz z magazynu Hot Rod, Spencer Murray. Obecność dziennikarzy na zawodach, sprzyjała rozwojowi kartingu. Tworzyła swego rodzaju „szum” wokół nowo powstającej dyscypliny motorsportu. Karting jako zjawisko rozwijał się na terytorium Stanów dzięki artykułom publikowanym w czasopismach „Rod & Custom” i „Hot Rod Magazine”. W całym kraju zaczęły powstawać zakłady rzemieślnicze produkujące gokarty. Firma Go Kart MC bardzo szybko osiągnęła produkcję 500 gokartów miesięcznie!

Organizatorzy pierwszych „dzikich” zawodów w Pasadenie postanowili jednak unormować sytuację. W grudniu 1957 roku z inicjatywy kierowców: Dona Bobericka i Marvina Patchena, podjęto decyzję o powołaniu oficjalnego organu do uregulowania działalności Kartingu i wdrożenia sportowych przepisów technicznych. Założono organizację wzorowaną na Sportowym Klubie Samochodowym Ameryki, którą następnie zarejestrowano jako non profit pod nazwą „Go Kart Club of America”. Stowarzyszenie to później przekształciło się w IKF i było protoplastą dzisiejszego CIK. Dzięki temu, że założyciele byli kierowcami wyścigowymi i doskonale znali realia tego sportu, udało się przy tworzeniu zasad uniknąć wielu błędów, które nękały wyścigi samochodowe. Niektóre części przepisów ustanowionych przez ten związek pozostały niezmienione do dziś. Tak jest w przypadku wymiarów toru, który musi pozostawać w odpowiednim stosunku do rozstawu osi wózka.

Założyciele widzieli w kartingu nową drogę dla zorganizowania zawodów motorsportu na poziomie nie wymagającym zaangażowania wielkich środków. Pierwszym prezesem GKCA został Dick Van der Veer. Rozpoczął poszukiwania miejsca do organizacji wyścigów. Uzgodniono, że pierwszy wyścig według przepisów odbędzie się na ogromnym parkingu centrum handlowego w West Covina w Kalifornii. GKCA umówiło się z właścicielem na korzystanie z parkingu dwa razy w miesiącu. Dookoła parkingu gęsto rosły palmy, co stanowiło doskonałe, naturalne ograniczenia.

Ustanowiono klasy o pojemności 84cc, 168cc i 270cc. Pod koniec grudnia 1958 roku odbyły się więc pierwsze oficjalne zawody w historii kartingu. Wtedy też zaczął powstawać pierwszy prawdziwy tor kartingowy (Azusa w USA), gdzie Gokart Manufacturing Co, zalane zamówieniami, zaczęło budować nowy zakład produkcyjny.

Projektantem słynnego dziś toru w Azusa był nie kto inny jak sam Don Boberick, który później pomagał także projektować inne areny kartingowe. Wiele znakomitych obiektów wyścigowych w USA ma podane w stopce jego nazwisko. GKCA miało już obiekt, gdzie mogło cieszyć się nowym sportem i promowaniem go. W lipcu 1959 roku, na torze Azusa odbyły się zawody pod nazwą „Grand National”.

Wiele amerykańskich wydawnictw motorowych kolportowano wówczas po całym świecie. Rozpaliły one kartingowe namiętności na innych kontynentach. „Domowe” gokarty zaczęły pojawiać się na całym globie. Zbudowane z części od innych pojazdów, uzbrojone w silniki od motocykli, mające czasami koła o dość dużej średnicy, jeździły nie tylko po asfalcie, ale również na podłożu gruntowym. Amerykańskie gokarty nie były dostępne dla osób z zagranicy. Wysyłano je na eksport jedynie do amerykańskich baz wojskowych, na przykład w Japonii czy w Wielkiej Brytanii.

Pierwsze zawody w Europie odbyły się w 1959 roku, właśnie w Wielkiej Brytanii. Demonstracja jazdy gokartem miała miejsce w sierpniu, przy okazji zawodów samochodowych na torze Silverstone. Pod wpływem firmy Villiers, angielskiego producenta motocykli, Federacja Samochodowa RAC przyspieszyła wprowadzenie tej nowej formy wyścigów na wyspach brytyjskich, a premierowe oficjalne zawody kartingowe odbyły się na Lakenheath GP w listopadzie. Udział wziął w nich wówczas Graham Hill, późniejszy kierowca, a w przyszłości także dwukrotny mistrz świata Formuły 1.

Pierwsze spotkania kartingowe odbyły się również w Nowej Zelandii i kolejnych krajach europejskich jak Szwecja, Finlandia czy Francja. Początkowo rywalizowano na piaszczystych torach. Francuski magazyn „Spirou” opublikował artykuł na temat gorączki kartingowej w USA, nazywając pojazdy nie gokartami, ale tłumacząc z francuskiego, „karłowatymi-samochodami”. W Finlandii gokarty nazwano natomiast „mikro-autos”.

W grudniu 1959 roku w Nassau na Bahamach GKCA zorganizowało wielkie, międzynarodowe spotkanie, trwające cały tydzień. Organizatorzy nadali mu status „Mistrzostwa Świata”, których pierwszym zwycięzcą został Amerykanin Jim Yamane. Do Polski kartingowa fala dotarła równie szybko. Pierwsze zawody kartingowe w Polsce odbyły się prawie na równi z krajami Europy Zachodniej, w 1960 roku w Częstochowie. Pierwsze mistrzostwa Polski rozegrano siedem lat później…

fot. Archiwum; Australian Kart Book, Bundesarchiv, Eric Rickman

Paweł Surynowiczhttp://polskikarting.pl
Autor jest dziennikarzem Polskiego Kartingu. Od lat związany ze sportem kartingowym. Komentator, reporter, felietonista.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

MARMA 30 Rajd Rzeszowski – Cais wygrywa testowy! Action video

MARMA 30 Rajd rzeszowski
Odcinek testowy MARMA 30 Rajdu Rzeszowskiego wygrała załoga Cais/Žáková (Ford Fiesta Rally2). Drudzy zameldowali się  Marczyk/Gospodarczyk (Skoda...

Litwinowicz – Debiut jak z marzeń

Damian Litwinowicz ma za sobą dwa intensywne wyścigowe weekendy. Po debiucie w mistrzostwach Europy Rallycross w Barcelonie...

3 runda MPRC Tor Poznań z powietrza – klip

Zapraszamy na klip filmowy z ujęciami z powietrza z 3 rundy Mistrzostw Polski Rallycross na nowym torze...

Rajd Rzeszowski 2020 – przypomnijmy jak było rok temu?

Rajd Rzeszowski 2020
30 MARMA Rajd Rzeszowski to już teraźniejszość, ale przypomnijmy sobie rok 2020. Wtedy na polskiej ziemi triumfowali...

Race Day na Torze Jastrząb – galeria

Race Day
4 Runda Inter Cars Tuning Race Day na Torze Jastrząb - dziś mamy dla Was pakiet najciekawszych...

NAJPOCZYTNIEJSZE

Fabia R5 vs Gaz 51, czyli estońska przygoda Zapały

Mariusz Zapała w niecodzienny sposób zakończył udział w Samsonas Rally Rokiskis. Mimo jednego zdarzenia to właśnie druga sytuacja sprawiła o zapadnięciu decyzji o wycofaniu...

„Felix” wystartuje w Tarmacu

Paweł „Felix” Danilczuk, który od dłuższego czasu przygotowuje się do powrotu na odcinki specjalne, opowiedział nam krótko o planach na sezon 2021. Znany wszystkim Felix...

Stajnia Retrotechnology poszerza flotę o dwa Fiaty

Rybnicka stajnia od pewnego czasu buduje dział retro, w którym znalazły się już takie auta jak: Autobianchi A112 Abarth, Fiat 500 czy 126 p....

Jak Kalle Rovanperä stracił podium w Monte Carlo

Po naprawdę świetnej jeździe Rovanperä ostatniego dnia Rajdu Monte Carlo 2021 zajmował 3. miejsce. Niestety, młody Fin popełnił błąd, który kosztował go podium. https://www.youtube.com/watch?v=5IqxI_zRx2A&ab_channel=RallyeRacing63