Tom Cruise, jedna z największych gwiazd Hollywood, ma w swoich szeregach potężnego sprzymierzeńca w dążeniu do kontynuacji kultowego filmu Szybki jak błyskawica (Days of Thunder). Jeff Gordon, legenda NASCAR i czterokrotny mistrz serii, otwarcie przyznaje, że lobbował u Cruise’a w sprawie nakręcenia sequela.
Cruise i Gordon od lat są bliskimi przyjaciółmi, a kierowca słynący z jazdy samochodem #24 marzy o powrocie tego tytułu na wielki ekran. Plotki o kontynuacji Szybkiego jak błyskawica pojawiły się po spektakularnym sukcesie Top Gun: Maverick. Film z 2022 roku, będący sequelem klasycznego Top Gun z 1986 roku, udowodnił, że powroty po latach mogą być strzałem w dziesiątkę.
Za produkcję Top Gun: Maverick odpowiadała ekipa, która właśnie zakończyła prace nad nowym filmem o Formule 1 z Bradem Pittem w roli głównej. Wśród twórców jest Joseph Kosinski, reżyser, oraz Jerry Bruckheimer, producent oryginalnego Szybkiego jak błyskawica. To właśnie on miałby ponownie stanąć na czele ekipy pracującej nad potencjalnym sequelem.
„Absolutnie rozmawiałem z Tomem o tym projekcie, bo chcę, żeby go zrobił, i chcielibyśmy wziąć w nim udział, gdyby do tego doszło” – powiedział Gordon w rozmowie z dziennikarzami. „Cruise lubi droczyć się z tym tematem, więc zobaczymy, co się wydarzy”.
Ostatnie lata nie były szczególnie udane dla NASCAR w kontekście kinowych hitów. Seria miała swój udział w produkcji dokumentalnej NASCAR: Full Speed na Netflixie, ale nie udało się stworzyć filmu, który wypełniłby sale kinowe. Ostatnim większym sukcesem był Logan Lucky z 2017 roku, który przy budżecie 29 milionów dolarów zarobił 48,5 miliona. Znacznie lepiej poradziła sobie komedia Talladega Nights: The Ballad of Ricky Bobby z 2006 roku – jej budżet wynosił 72,5 miliona dolarów, a przychody sięgnęły 163,4 miliona.
Prawdziwym fenomenem okazała się jednak seria animacji Auta, która od 2006 roku zarobiła setki milionów dolarów. Pierwsza część przyniosła 462 miliony dolarów, a kontynuacje Auta 2 i Auta 3 odpowiednio 559,8 miliona i 383,9 miliona.
Gordon jest przekonany, że nawet jeśli kontynuacja Szybkiego jak błyskawica nie dojdzie do skutku, NASCAR wróci na wielki ekran w innej formie. „Jeśli to się nie wydarzy, to jestem pewien, że pojawi się inny projekt, który przywróci NASCAR do kin. Być może będzie to dokument, albo coś jeszcze większego” – podkreślił mistrz serii. „Obserwuję rosnące zainteresowanie NASCAR, zarówno wśród filmowców, jak i nowych partnerów telewizyjnych. To świetny znak dla całego sportu”.
Czy Tom Cruise faktycznie powróci do roli Cole’a Trickle’a? Na razie pozostaje to w sferze spekulacji, ale jeśli ktoś może przekonać go do tego projektu, to z pewnością Jeff Gordon.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.











