Wycofali się, by pozbawić rywali tytułu

Fot. IMSA

Do niecodziennej sytuacji doszło podczas ostatniego wyścigu sezonu serii IMSA Michelin Pilot Challenge na torze Road Atlanta. Jeden z zespołów wycofał się na ostatnim okrążeniu, aby uniemożliwić rywalom zdobycie tytułu.

Faworytami przed finałowym wyścigiem byli Robby Foley i Vin Barletta w BMW M4 GT4 ekipy Turner Motorsport, jednak niekorzystna dla nich neutralizacja sprawiła, że znaleźli się za swoimi rywalami do tytułu – Robinem Liddellem i Frankiem DePewem w Chevrolecie Camaro GT4 od Rebel Rock Racing.

Załoga BMW miała jeszcze większego pecha, bowiem rywalizacja miała zakończyć się za samochodem bezpieczeństwa, w czasie, gdy brakowało im pięciu pozycji do zdobycia tytułu. Po wymuszonych pit-stopach i dwóch karach czasowych za nieodbyte drive-through, liderzy tabeli przesunęli się na 12. miejsce, co dawało im jednakową ilość punktów, co jadący na 6. pozycji rywale z Chevroleta – ci wygraliby jednak, ze względu na większą ilość trzecich miejsc.

Wtedy jednak z pomocą przyszedł zespół Lone Star Racing, którego kierowca Scott Andrews na ostatnim okrążeniu zjechał do boksów i nie przekroczył linii mety, pozwalając BMW przesunąć się o jedną pozycję i zdobyć mistrzostwo na koniec sezonu.

Dlaczego zespół Mercedesa-AMG miałby pomóc rywalom z BMW pokonać Chevroleta? Wszystko sprowadza się do incydentu z sierpnia, gdy Lone Star Racing i Rebel Rock walczyli o zwycięstwo na torze Virginia International Raceway. Liddell w Camaro uderzył wtedy w Scotta Andrewsa w Mercedesie-AMG i zepchnął go na rywala, po czym zderzył się z nim jeszcze raz, wypychając poza tor na ostatnim okrążeniu.

Sędziowie uznali to za incydent wyścigowy i pozwolili zachować zwycięstwo ekipie Rebel Rock, ku wielkiemu niezadowoleniu Lone Star Racing. Członkowie obu ekip mieli wymienić po tamtym wyścigu kilka ostrych słów i nic dziwnego, że zespół Mercedesa-AMG skorzystał z okazji, aby się zemścić. O tym, że było to celowe działanie, potwierdził fakt, że kamery telewizyjne uchwyciły po wyścigu, jak kierowca Lone Star Racing Anton Dias Perera pokazał Liddellowi środkowy palec.

Sprawa nie jest zakończona, bowiem zespół Rebel Rock złożył protest, oskarżając Lone Star Racing o niesportowe zachowanie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.