Wymagające trasy Rajdu Chorwacji, niełatwy początek Kajetanowicza

Fot. Kajto.pl

Zakończyła się pierwsza piątkowa pętla Rajdu Chorwacji. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak przejechali komplet czterech odcinków specjalnych, stopniowo zwiększając tempo na asfaltowych drogach Półwyspu Istria.

Czwarta runda trwającego sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata rozpoczęła się w piątkowy poranek. Do przejechania na czas była solidna porcja ponad 60 kilometrów, wytyczonych na Półwyspie Istria.

Zgodnie z oczekiwaniami trasy pierwszej w pełni asfaltowej odsłony WRC 2026 wysoko ustawiły poziom trudności. Techniczne, fragmentami bardzo szybkie, a przede wszystkim pełne głębokich cięć i przez to coraz bardziej zabrudzone oesy stanowiły niemałe wyzwanie dla całej stawki, która stanęła na starcie Rajdu Chorwacji. Przygody spotkały wiele załóg z czołówki i nie ominęły również duetu ORLEN Rally Team. Wynikająca z regulaminu, odległa pozycja startowa i konieczność jazdy po mocno już zanieczyszczonej nawierzchni zwiększały ryzyko uszkodzenia ogumienia. Przecięta opona spowolniła Kajetanowicza i Szczepaniaka na pierwszym odcinku. Podczas kolejnych trzech, przejechanych już bez problemów, Kajto z Maćkiem notowali coraz lepsze rezultaty, na ostatnim notując czwarty czas w WRC2 Challenger. W podsumowaniu pętli należy do nich siódma pozycja w kategorii.

„Jesteśmy po pierwszej pętli Rajdu Chorwacji. Wiedzieliśmy, że będzie trudno i tak też jest, a nawet jeszcze trudniej, niż myśleliśmy. Pozycja startowa nie pomaga, jedziemy jako dalsze auto w WRC2, więc mamy bardzo zniszczoną drogę. Dawno nie ścigałem się w takich warunkach. Rajd wydaje się być bardziej szutrowy niż asfaltowy, a to powoduje, że przyczepności jest mało, a ryzyko przebicia opony rośnie. I niestety właśnie to przydarzyło nam się na pierwszym odcinku specjalnym. W konsekwencji na kolejnych nie mogliśmy wykorzystać pełnego potencjału posiadanego zestawu opon. Mieliśmy dwie twarde, a plan był taki, żeby jeszcze chociaż jedną próbę pojechać na miękkich. Na pewno się nie poddamy, ostatni odcinek w pętli pojechaliśmy już całkiem dobrze, poprawiamy też ustawienia samochodu. Jest w porządku, patrzymy pozytywnie w przyszłość” – komentował Kajetan Kajetanowicz, mistrz WRC2 Challenger z sezonu 2023.

W programie popołudnia widnieje powtórka przejechanych już oesów. Załogi zmierzą się więc kolejno z próbami: Vodice – Brest (14,12 km), Lake Butoniga – Motovun (13,78 km), Beram – Cerovlje (23,78 km) oraz Učka (11,75 km).