Filip Sterczewski i Maciej Marcinkiewicz odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026 Mistrzostw Polski Endurance. Załoga Ligiera LMP3 pokonała siostrzaną załogę Tomasza Dyszkiewicza i Robina Rogalskiego.
Z pole position startował Sterczewski, lecz Rogalski objął inicjatywę już na starcie. Obaj utknęli jednak za autem GT3 niezgłoszonym do MPE, co stworzyło Sterczewskiemu okazję do odzyskania prowadzenia.
Taka kolejność utrzymywała się aż do obowiązkowych zjazdów do boksów. Tam Rogalski przekazał kierownicę Tomaszowi Dyszkiewiczowi w czasie o ponad 10 sekund krótszym niż trwał pit stop Sterczewskiego i Marcinkiewicza, co wystarczyło do zamiany pozycji.
Choć na torze doszło do zmiany pozycji, w rzeczywistości tak nie było – pit stop Rogalskiego i Dyszkiewicza był poniżej regulaminowego minimum, przez co liderzy otrzymali 30-sekundową karę.
Marcinkiewiczowi nie pozostało więc nic innego jak utrzymywać bezpieczny dystans do siostrzanego prototypu, a losy wyścigu ostatecznie przesądził samochód bezpieczeństwa, który wyjechał w końcówce po spektakularnej awarii silnika w BMW Aleksandra i Jakuba Robaka.
Dyszkiewicz przekroczył więc linię mety jako pierwszy, lecz to Marcinkiewicz i Sterczewski świętowali zwycięstwo na mecie.
Na podium klasyfikacji indywidualnej stanęli jej liderzy Przemysław Bieńkowski i Mateusz Lisowski (Mercedes-AMG GT3), którzy odrobili straty poniesione na samym początku, gdy Bieńkowski spadł w głąb stawki. Za nimi finiszowali Jan Antoszewski i David Dziwok, którzy wygrali w klasie Porsche 4F Cup przed Igorem Klają i Fabianem Dybionką.
W klasie GT4 najlepsi byli Piotr Szukalski i Christopher Zoechling w Porsche Caymanie, w GTC triumfowali Krzysztof Górny i Krystian Korzeniowski w Porsche 911, w klasie do 3,5 litra z przewagą okrążenia zwyciężyli Artur Paziewski i Amuno Pelette w Porsche 911, a w rywalizacji aut do dwóch litrów wygrali Przemysław Silski i Zbigniew Szwagierczak.
Podczas rundy na Słowacji do zdobycia było o 50% więcej punktów niż zazwyczaj. W walce o tytuł przed finałem sezonu pozostali już tylko Lisowski z Bieńkowskim oraz Sterczewski, który traci do liderów 17 punktów przy 20 pozostałych do zdobycia.




