Pryczkowie najszybsi na otwarcie sezonu Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski

2. Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza zainaugurował sezon 2018 MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Pierwszej rundzie cyklu towarzyszyła przepiękna wiosenna pogoda, co sprawiło, że zmagania załóg w rajdówkach sprzed lat obserwowało wielu kibiców. Najszybciej trasę zawodów pokonał duet Michał Pryczek/Jacek Pryczek, jadący Subaru Imprezą 555.

Rozpoczęcie tegorocznego Motul HRSMP nie mogło odbyć się przy lepszej aurze. Na 32 zgromadzone na starcie Memoriału załogi czekało 9 odcinków specjalnych o łącznej długości 40 kilometrów. Otwarcie sezonu rajdowego w Polsce przyciągnęło ogromną liczbę kibiców, którzy mogli podziwiać historyczne samochody zarówno w dzień, jak i po zapadnięciu zmroku. Dwa przejazdy krótkiej pokazowej próby w centrum Wieliczki odbywały się bowiem już po zachodzie słońca i kończyły sobotni etap rywalizacji. W niedzielę przeprowadzono cztery odcinki specjalne, z czego dwa również w Wieliczce, ale po inaczej skonfigurowanej trasie.

8c6deff8-7c0c-4e97-8dc8-6b24daa3e086

Uczestnicy MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski po ceremonii rozdania nagród za wyniki w Memoriale im. Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza (fot. Grzegorz Rybarski).

Pierwszy tegoroczny weekend z Motul HRSMP doskonale pokazał, dlaczego cykl ten cieszy się w naszym kraju coraz większą popularnością. Ogromna różnorodność startujących w nim samochodów, od dominujących w latach 90. Subaru, Fordów i Mazd, przez Audi, Lancie, Fiaty, aż po polskie FSO Poloneza i Syrenę – z czego większość w oryginalnych barwach, to mocna strona tych mistrzostw.

Trasę Memoriału w najkrótszym czasie pokonała załoga Michał Pryczek/Jacek Pryczek jadąca Subaru Imprezą 555. Była ona zdecydowanie najszybsza i swoich najbliższych rywali wyprzedziła o 1:13,0 s. Rozczarowaniem zakończył się niestety start Krzysztofa Głowali i Mateusza Głowali (Mazda 323 GTX), którzy przez większość dystansu prowadzili w swojej klasie. Tuż przed metą rajdu uszkodzeniu uległ mechanizm różnicowy. W klasie FIA 4/E4 zwycięstwo odnieśli więc Marek Suder i Jakub Matyjewicz (Ford Sierra 4×4), którzy do ostatnich metrów bronili się przed atakami Roberta Lutego jadącego z Marcinem Celińskim (Subaru Legacy). Rywalizacja w mocno obsadzonej klasie FIA 4/E3 zakończyła się triumfem załogi Grzegorz Zych/Paweł Duniewicz (BMW 318 iS), która przez cały etap krok po kroku, sekunda po sekundzie odrabiała dystans do duetu Elefant/Kornobis (również BMW 318 iS), który na ostatnim odcinku specjalnym spadł na drugie miejsce.

f2c17e37-0fc3-4635-851e-619083d44482

Załoga Suder/Matyjewicz (Ford Sierra 4×4) na trasie tegorocznego Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza (fot. Grzegorz Rybarski)

Druga runda MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski odbędzie się już za dwa tygodnie – w weekend 20-22 kwietnia, podczas Rajdu Świdnickiego-Krause. Po raz pierwszy w tym sezonie zmagania kierowców i pilotów w historycznych rajdówkach będą towarzyszyć Rajdowym Samochodowym Mistrzostwom Polski (RSMP) i przebiegną po tych samych trasach.

Michał Pryczek (zwycięzca klasy PZM 6/I1): – Trudno nie być zadowolonym z tak dobrej pozycji. Wszystko poszło po naszej myśli. Nie uniknęliśmy kilku drobnych błędów, ale na szczęście nie wpłynęły one na wynik. Jest to bardzo dobry zwiastun na nadchodzący sezon, samochód działa super, a z pilotem dogadujemy się doskonale. Przy samochodzie zawsze jest coś do zrobienia i ulepszenia, a takie projekty nigdy nie są w stu procentach skończone. Zawsze pojawia się nowy koncept, wdrażamy więc nowe rozwiązania, testujemy je po to, żeby samochód był jeszcze szybszy i można było osiągać jeszcze lepsze rezultaty. 

16c69938-e631-46eb-ab40-a1e801575724

Zespół Michała i Jacka Pryczka (Subaru Impreza 555) na mecie tegorocznej edycji Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza (fot. Grzegorz Rybarski).

Marek Suder (1. miejsce w klasie FIA 4/E4): – Weekend był bardziej udany niż się spodziewaliśmy. Dzisiejsze wyniki są dla nas bardzo dużym zaskoczeniem i jednocześnie podsumowaniem i docenieniem naszej ciężkiej pracy w ubiegłym roku. W aucie nie ma raczej czego poprawiać przed kolejną rundą w Świdnicy. Zrobimy przegląd i wystartujemy tam rajdówką w takiej samej konfiguracji. 

Robert Luty (2. miejsce w klasie FIA 4/E4): – Zgodnie z filozofią „Never give up” goniłem rywali do samego końca. Nasi koledzy mieli awarię na ostatnim odcinku, co pokazuje jak nieprzewidywalne są rajdy i że trzeba do końca robić swoje. Zaryzykowałem, ale trochę za późno. Na ostatnim odcinku powiedziałem: „Opóźnimy te hamowania” i odrobiliśmy od razu 5 sekund. Jest to więc progres i sposób na przyszłość. Dobrze, że tu przyjechaliśmy, bo parę rzeczy [z samochodem] powychodziło, między innymi troszkę grzał się nam silnik.

Mirosław Miernik, koordynator Motul HRSMP: – W tym sezonie po raz pierwszy w trzyletniej historii cyklu jadę go w całości. Mam dzięki temu pełen ogląd tego jak odbierają go zawodnicy. Jestem tym zbudowany, bo zarówno ci, którzy jeździli z nami od samego początku, jak i nowi zawodnicy, którzy do nas dołączyli i jeżdżą bez pomiaru czasu zdobywając licencje, są zachwyceni. To był wspaniały rajd i czekamy już na kolejny. 

d08fdc22-7a80-404a-848e-2a86b06766ad

W sezonie 2018 sponsorem tytularnym Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski jest firma MOTUL. Partnerami medialnymi cyklu są telewizja Motowizja, portale Autoklub.pl i Rajdy24.pl oraz KronikaRajdów.pl, a także magazyny Classicauto i Rally and Race.

inf.pras.

 

Dodaj komentarz