Kraj czterech stadionów i jednego toru…

Za nami przełomowy, jak wmawiają nam politycy, rok 2012. Podobno Polska w tym okresie przeżyła wielką metamorfozę i wszystko zmieniło się na lepsze. Podążając tym tropem odwiedzam wszystkie miasta gospodarzy Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Trzeba przyznać, że wybudowane stadiony są wspaniałe. Co prawda z dojazdem między metropoliami jest trochę gorzej, ale tragedii nie ma.

Teraz, jako miłośnik motosportu, szukam torów wyścigowych. Jednak szybko dochodzę do wniosku, że jest tylko jeden, usytułowany w stolicy Wielkopolski. W całej Polsce – kraju, który od ośmiu lat należy do Unii Europejskiej, znajduje się jeden tor wyścigowy. Lepiej w tym temacie było nawet za czasów PRL-u, gdzie w pewnym momencie zawodnicy mieli do dyspozycji obiekt w Kielcach, Poznaniu i lotnisko przekształcane na wzór toru w Toruniu. Dzisiaj Kielce służą tylko amatorskim kierowcom,a toruńskie lotnisko popada w ruinę.

Poznański obiekt jako jedyny w Polsce posiada homologację FIA i można na nim organizować praktycznie wszystkie zawody rangi mistrzowskiej wyścigów samochodowych oraz motocyklowych. Jednak i tutaj nie jest tak różowo, jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Tor powstał w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku i był modernizowany aż do transformacji ustrojowej. Od tego czasu, czyli od ponad dwudziestu lat, nie została poczyniona żadna znacząca inwestycja mająca na celu poprawienie infrastruktury obiektu, nie licząc wymiany nawierzchni na głównej nitce toru. Przyczyną tego stanu rzeczy są m.in. problemy własnościowe, co nie zmienia faktu przestarzałości jedynego czynnego toru w Polsce. Niewątpliwie również szwankuje jego promocja, gdyż nawet Poznaniacy nie wiedzą, że oprócz giełdy samochodowej organizowane są tam inne wydarzenia motoryzacyjne. Chyba jedyną grupą osób, która może być względnie zadowolona z takiego stanu poznańskiego obiektu są amatorscy zawodnicy, bo pewnie po znaczącej modernizacji zaprzestano by organizacji SuperOES-ów, lub zmieniono by ich formę.

Reasumując, mamy w Polsce jeden czynny tor do wyścigów płaskich i cztery piękne stadiony, których potencjał, nie licząc paru wyjątków, nigdy nie zostanie w pełni wykorzystany. Dlatego nie ma się co dziwić, że nasi rodacy nie odnoszą spektakularnych sukcesów w wyścigach, a jednym znanym polskim kierowcą na świecie jest Robert Kubica…

Tekst: Bartek Grefling

Dodaj komentarz