Dakar 2024 – dzień 4: Loeb i Goczał wygrywają dzień

36

W porannym świetle wtorku uczestnicy Rajdu Dakar opuścili namioty na biwaku w Al Salamiya, kierując się w stronę miasta Al Hofuf, nieopodal jednej z największych oaz w kraju, gdzie rośnie trzy miliony palm daktylowych. Choć łączny dystans do pokonania wynosił imponujące 700 km, sam odcinek specjalny liczył „tylko” 299 km.

W Arabii Saudyjskiej, gdzie wydmy są powszechne, trudno pokonać tak długą trasę bez ich napotkania, ale tym razem ich ilość była ograniczona. To był niezwykle szybki etap, zawodnicy często osiągali prędkości nawet do 150 km/h.

Nacho Cornejo udowodnił swoje umiejętności jako znakomity nawigator, pokonując wszystkich rywali i obejmując prowadzenie w klasyfikacji motocykli. Szybka jazda to także specjalność Sébastiena Loeba, który dziś był najlepszy wśród załóg samochodów.

Dzień w skrócie

Motocykle

W programie czwartego etapu nie było szczególnych trudności, pomimo to, odcinek był wymagający. Nacho Cornejo nawigował we wtorek bezbłędnie. Wygrał etap i objął prowadzenie w klasyfikacji, w czym pomogły mu dwie kraksy Rossa Brancha, na szczęście niegroźne. Zawodnik z Botswany będzie musiał teraz jechać szybko, ale rozważnie. Dwa lata temu był w podobnej sytuacji i zwycięstwo wymknęło mu się z rąk z powodu upadku. W górę stawki pną się dwaj nasi motocykliści. Konrad Dąbrowski (Duust Rally Team) zanotował we wtorek świetny 13. czas i awansował na 22. pozycję w generalce. Maciej Giemza (Orlen Team), 23. na oesie, jest już 31. Gorszy dzień miał Bartłomiej Tabin, który stracił dużo czasu wskutek defektu motocykla. Spadł na 68. miejsce, ale sprzęt jest już naprawiony, a Bartek zapowiada walkę na kolejnych etapach.

Quady

Andújar, Giroud, Medeiros – w takiej kolejności zameldowali się na mecie etapu 4 czołowi quadowcy i tak wygląda obecnie podium w generalce. Piąty we wtorek Juraj Varga wypadł poza podium, na 4. pozycję.

Samochody

Sébastien Loeb wciąż pnie się w górę klasyfikacji. Zwycięstwo na etapie 4 dało mu awans o 3 pozycje – na 6. miejsce, 23’50” za Yazeedem Al-Rajhi. Utrzymujący wciąż prowadzenie Saudyjczyk oddał Loebowi na oesie tylko niecałą minutę. Trzeci był Nasser Al-Attiyah ze stratą 1’22”. Nie tylko z czasem, ale i z bólem zmagają się Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja, którzy dotarli do Al Hofuf na 36. pozycji. Magdalena Zając i Jacek Czachor ukończyli etap na 56. miejscu.

Challenger

Nie znika uśmiech z twarzy młodziutkiego Eryka Goczała, który wygrał swój czwarty etap w tej edycji Dakaru i umocnił się na prowadzeniu. Tuż za nim znaleźli się Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk, odrabiający straty z poprzedniego etapu. Etapowe podium uzupełnił Ignacio Casale, a zaledwie 1’06” stracili do niego Marek Goczał i Maciej Marton (4. miejsce), wciąż zajmujący pozycję wiceliderów. Energylandia Rally Team nadal rządzi w Arabii Saudyjskiej!

SSV

W klasie SSV toczy się wyjątkowo zacięta walka. Swoje pierwsze etapowe zwycięstwo w tej edycji Dakaru zdobył Portugalczyk João Ferreira, przed Yasirem Seaidanem i Xavierem de Soultrait. Liderem rajdu jest jednak nadal Gerrard Farrés przed Jerome de Sadeleerem, a na trzecią pozycję awansował Rodrigo Varela.

Ciężarówki

Janus van Kasteren / Darek Rodewald / Marcel Snijders wygrali we wtorek po raz czwarty w tej edycji Dakaru i powrócili na prowadzenie. Drugi był młody Mitchel van den Brink, a trzeci Aleš Loprais, który traci do Van Kasterena przed piątym etapem tylko 5’17”, wszystko jest zatem jeszcze możliwe. Na trzecim miejscu sklasyfikowany jest kolejny Czech Martin Macik.

Ciekawostka dnia

Wiedzieliśmy, że jest szybki. Eryk Goczał w wieku zaledwie 18 lat już w swoim pierwszym starcie w Dakarze był najszybszy czterech etapach w klasie T4, a po dramatycznym zwrocie akcji na ostatnim odcinku specjalnym wygrał rajd! W tym roku podwoił łączną liczbę zwycięstw etapowych w ciągu pięciu dni, wliczając w to prolog i jest zdecydowanym liderem klasy Challenger z przewagą ponad pół godziny nad… swoim ojcem Markiem! Trzeci Mitch Guthrie traci 36 minut, a czwarty Austin Jones ponad godzinę i 5 minut, ale pojawia się pytanie o strategię młodego polskiego kierowcy. Czy podejmie ryzyko i będzie codziennie próbował wygrywać kolejne etapy, czy też będzie starał się kontrolować tempo i wygrać Dakar po raz drugi z rzędu? Przekonamy się wkrótce…

Dramat dnia

W zespole lidera klasyfikacji samochodów Yazeeda Al-Rajhi nie wszyscy mają powody do radości. Guerlain Chicherit radził sobie bardzo dobrze aż do połowy wtorkowego odcinka, gdy stracił wspomaganie kierownicy w swojej Toyocie. Od tego momentu kierowca z Sabaudii musiał jechać powoli i polegać na sile ramion. Na mecie miał ponad godzinę straty do Loeba. Jego nadzieje na zwycięstwo w Dakarze legły w gruzach, ale nadal może próbować wrócić do czołowej dziesiątki. Nawet na to nie może liczyć Seth Quintero, także nowy w Toyocie, który aż do teraz pokazał, że potrafi dotrzymać kroku faworytom. Po przejechaniu 216 km zatrzymała go awaria silnika. Amerykanin musiał czekać na ciężarówkę serwisową i otrzyma 20-godzinną karę.

 

Liczba dnia: 74

Ignacio „Nacho” Cornejo wygrał we wtorek swój ósmy etap w dakarowej karierze, a przy okazji przyczynił się do poprawy historycznego wyniku zawodników ze swojego kraju. Łączna liczba zwycięstw etapowych Chile we wszystkich kategoriach wzrosła do 74. Passę rozpoczął nieżyjący już motocyklista Carlo de Gavardo. Od tamtej pory inny Ignacio – Casale zwyciężył w Dakarze trzykrotnie w kategorii quadów, wygrywając po drodze 23 odcinki specjalne. Jeszcze większym osiągnięciem może pochwalić się Francisco „Chaleco” López, który ma na swoim koncie 11 zwycięstw na dwóch kołach i 13 kolejnych w kategorii SSV.

Wypowiedź dnia:

Michał Horodeński (Complex Motorsport): „Etap maratoński za nami. Czwarty etap dostarczył nam po raz kolejny świetnych doświadczeń rajdowych. Szybkie odcinki, ekstremalne widoki (pustynie, wadi, wydmy), super test po wydmach. Bardzo dobry dzień, a przy okazji wygraliśmy dziś jeden odcinek w naszej klasie H3 i nadal zajmujemy drugie miejsce w klasie H3 w generalce po 4 etapach. Jutro jedziemy dalej, w stronę wielkich wydm Empty Quarter.”

 

Mission 1000

Do projektu HySE (Hydrogen Small Mobility) udało się zachęcić największych japońskich producentów. Toyota, Honda, Kawasaki, Suzuki i Yamaha razem zaprojektowali napędzany wodorem pojazd SSV. Jego pierwszą wersję konsorcjum prezentuje w tegorocznym Dakarze w rywalizacji Mission 1000. Samochód powierzono amerykańskiej załodze Jamie Campbell / Bruno Jacomy. We wtorek przeżyli oni sporo emocji: „Na tym etapie było prawie 35 km wydm, po których nastąpiło kilka dość kamienistych fragmentów. To było stresujące, bo pierwszy raz jechałem po wydmach, ale na szczęście Bruno jest świetnym nawigatorem. Utknęliśmy na 25 minut, ale w końcu udało nam się wydostać„.

Dakar Classic

Carlos Santaolalla Milla, drugi w edycji 2023, na wtorkowym etapie po raz kolejny odpierał ataki Škody prowadzonej przez Czecha Ondřeja Klymčiwa i wygrał etap, umacniając się na prowadzeniu. Z Polaków najlepiej spisali się Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka (14 miejsce). W pierwszej dwudziestce etapu, na 19. pozycji, znaleźli się Michał Horodeński i Arkadiusz SałacińskiŁukasz Zoll i Michał Zoll zajęli 68. miejsce, a Dominik Ben i Katarzyna Malicka 70.

 

Mistrzostwa Świata w Rajdach Terenowych W2RC: Asy Dakaru na czele

Cała dziesiątka quadowców startujących w Dakarze zgłosiła się do mistrzostw W2RC. Wśród nich jest mistrz świata 2023, Laisvydas Kancius, który jednak dotąd nie stanął na podium żadnego etapu. Dwa odcinki wygrał Brazylijczyk Marcelo Medeiros, a po jednym mają na koncie Argentyńczycy Moreno i Andújar oraz Giroud. W generalce prowadzi Andújar, zwycięzca z 2021 roku. Po dwóch nieukończonych kolejnych edycjach, ma apetyt na wygraną. Ukończył je, i to na najwyższym stopniu podium, aktualny wicelider Alexandre Giroud (strata 21’24”), który teraz chce zdobyć hat-tricka. Na zaciętej walce dwóch asów może skorzystać Medeiros, który traci zaledwie niecałe 3 minuty do Giroud. Piąty w generalce Kancius ma ponad półtorej godziny straty do lidera, ale też nie zamierza się poddawać, a droga do Yanbu jest jeszcze daleka…