Pech Artura, szampan dla Kamila

Niezwykle dramatyczny przebieg miała rywalizacja w Rajdzie Małego Dakaru, ostatniej rundzie Mistrzostw Polski Modeli RC w Rajdach Terenowych. Podwójna punktacja oraz nowe układy odcinków specjalnych zmusiły kierowców do 100%-ej koncentracji.

“Ta ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstaniemy…” – już od szóstej rano piosenka Mirosława Fogga towarzyszyła organizatorom Małego Dakaru przy budowie pustynnych odcinków specjalnych. Dla nich były to ostatnie zawody w pracowitym kalendarzu 2019, dla zawodników – rozstania z aktualnymi pozycjami w tabeli. Podwójny system punktowania miał bowiem sporo namieszać w dotychczasowych wynikach. I faktycznie, namieszał.

Na starcie niedzielnego rajdu pojawiło się blisko 30. elektrycznych rajdówek RC z całego kraju. Nie zawiodła czołówka walcząca o pierwszy w historii tytuł Mistrza Polski, nie zawiedli debiutanci i najmłodsi fani jazdy modelami po bezdrożach. Pogoda, choć nie afrykańska, także sprzyjała zawodnikom i oszczędziła im przejazdów przez błota czy kałuże. W powietrzu unosiła się energia i napięcie, a w oczach kierowców widać było maksymalne skupienie. Od tego rajdu zależało bardzo wiele.

Ambitne plany na Mały Dakar miał Artur Dąbrowski z Bydgoszczy. Jeszcze przed startem zajmował on pechowe czwarte miejsce w “generalce” i z matematycznego punktu widzenia miał spore szanse to zmienić. Zaczął więc bardzo szybko wykręcając już na pierwszym oesie czas lepszy od lidera “generalki”, Kamila Lepczyńskiego aż o 14 sekund. Drugi przejazd tej samej trasy powiększył jego przewagę o kolejne 8 sekund. Bydgoszczanin nie oddał prowadzenia w rajdzie aż do pechowego, siódmego oesu. Nowa konfiguracja oesu, chwila nieuwagi i Artur pojechał nie tą drogą co trzeba. Na mecie zameldował się blisko minutę później od swojego najgroźniejszego rywala. Zawodników różniły już ułamki sekund. Pech spotkał Artura jeszcze przed metą – szybka jazda zakończyła się wywrotką “bagusa” dopisując kolejne sekundy straty. Presję do końca wytrzymał lider i mimo kilku groźnych na trasie sytuacji dowiózł szczęśliwie auto do mety. Kamil wygrał też Power Stage dopisując do swojego dorobku kolejne punkty. W ostatecznym rozrachunku wyprzedził Artura zaledwie o niecałą sekundę umacniając się na pozycji lidera klasyfikacji całego sezonu. Artur zgarnął dodatkowe 4 punkty na ostatnim oesie i zajął drugie miejsce w Małym Dakarze. Podwójna liczba punktów pozwoliła mu wyprzedzić w tabeli trzeciego Iwo Kaznowskiego i stanąć na podium Mistrzostw Polski Modeli RC w Rajdach Terenowych. W walce o czołówkę tabeli liczył się też Robert Sobolewski z Poznania. Choć często na mecie było słychać “Nie poszło mi”, na sędziowskim zegarze wcale nie było tak źle. Szczęśliwy dla poznańskiego kierowcy był z pewnością OS7, który pozwolił mu uciec przed Iwo na kilkusekundową różnicę. Niewielka przegrana na Power Stage nie zmieniła już sytuacji w tabeli i tym samym zapewniła Robertowi drugie miejsce w mistrzowskim cyklu. W całej tej walce największym przegranym został niestety Iwo Kaznowski, debiutujący w rajdach terenowych RC. Jedyny reprezentant klasy Monster Truck w ścisłej czołówce po Dakarze spadł na czwarte miejsce.

Nieobecność jednego z najlepszych kierowców off-roadowych, Jacka Jachowskiego, wykorzystało aż czterech zawodników. Obrońca mistrzowskiego tytułu Jakub Matuszewski (Short Course) wspiął się o oczko wyżej w “generalce” lecz nie był w stanie prześcignąć świetnie dysponowanego Marcina Godzinę (Traxxas Slash 4×4). Toruński zawodnik, mimo awarii serwa układu kierowniczego na piątej próbie, zgarnął na Power Stage dodatkowe 3 punkty i zdołał utrzymać przewagę nad rajdowym mistrzem z sezonu 2018. Z bardzo dobrej strony po raz kolejny pokazał się kierowca grupy RC Freaks, Michał Kochański. Jeden z najbardziej efektownych Traxxasów Slash mknął po pustyni nawet na dwóch bocznych kołach. Odważny i agresywny styl jazdy zdał jednak egzamin zapewniając “freaksowi” o jedno oczko więcej od Jacka Jachowskiego w generalce i awans w tabeli z 11. miejsca na ósme. Awansem w tabeli Mały Dakar zakończył także główny organizator i dyrektor tegorocznego cyklu – Rafał Malach. Kierowca tylnonapędowej terenówki nieraz pokazał jak można szybko i bez dachowania pokonywać piaszczyste szlaki. Dziwi to tym bardziej, że jego model napędzany jest właśnie tylko na jedną oś, co wydawać by się mogło w tych warunkach największą przeszkodą dla modelu. A jednak – w Toyota Adventure Rally także Marek Kaczorowski i Remek Ciesielski udowadniają, że model 2WD jest doskonałą rajdówką na toruńskie bezdroża.

Ciekawie wyglądała rywalizacja w najliczniejszej klasie Short Course. Gdy czołówka walczyła ze sobą o najlepsze pozycje, gorąco robiło się tuż za podium. Szymon Pietrasiński jeszcze przed Dakarem zapowiadał, że tanio skóry nie sprzeda i będzie ostro atakował rywali. Plan zakładał awans ale i obronę przed Danielem Barczykowskim. Ten, z powodu leczonej kontuzji nogi, jechał zachowawczo i ostrożnie. Unikał zbędnych poślizgów oraz jazdy na dwóch kołach naprawdę mocną rajdówką. Wydawać by się mogło, że reprezentant RTV Euro AGD Racing dowiezie bezpiecznie do mety zwycięstwo. Niestety, OS5 na długo zapadnie w pamięci Szymona – strata do Daniela aż 30 sekund na odcinku pogrzebały szanse na sukces. Kierowca RC Freaks awansował więc na czwarte miejsce wyprzedzając zaledwie 1 punktem zawodnika RTV Euro AGD Racing.

Cieszy kolejny występ najmłodszych fanów off-roadowych modeli RC. Na starcie Małego Dakaru pojawiło się aż siedmiu juniorów, w tym dwie panie. Najszybszy tradycyjnie był Kacper Malach, meldując się na mecie przed Kacprem Pietrasińskim i Antonim Kochańskim. Zadowolenia, choć i mocnego zmęczenia, nie kryła na mecie Martyna Jasińska. Po dłuższej nieobecności wróciła na ostatni rajd za kierownicą Traxxasa Slasha, przesiadając się z Arrmy Big Rock. Widać było sporą zmianę – czysta, płynna jazda bez przewrotek i czwarte miejsce w pucharze juniorów. Coraz lepiej z mocą potężnego E-Revo radził sobie też Jeremi Glaziński, w osamotnieniu reprezentując mocny zespół Winnica RC. 

Teraz kierowców terenowych modeli RC czeka zasłużony odpoczynek i przygotowania do corocznej Gali Mistrzów. Imprezę wieńczącą Mistrzostwa Polski Modeli RC w Rajdach Terenowych zaplanowano na niedzielę, 17. listopada. Uroczyste spotkanie odbędzie pod dachem Arena Toruń o 15:00, ale kilka godzin wcześniej modelarze spotkają się jeszcze na bydgoskim torze Zamczysko, na Super Oesie. Oficjalnie pierwszych w historii mistrzów Polski poznamy więc za kilkanaście dni.

Klasyfikacja generalna 2. Rajdu Mały Dakar

1. Kamil Lepczyński, 4WD Buggy
2. Artur Dąbrowski, 4WD Buggy
3. Robert Sobolewski, 4WD Buggy
4. Iwo Kaznowski, 4WD Monster Truck
-. Marcin Godzina, 4WD Buggy RC
6. Jakub Matuszewski, 4WD Short Course
7. Michał Kochański, 4WD Short Course
8. Marcin Godzina 4WD Short Course
9. Daniel Barczykowski 4WD Short Course
10. Rafał Malach 2WD
11. Szymon Pietrasiński 4WD Short Course
12. Remigiusz Ciesielski, 2WD
13. Marek Kaczorowski, 2WD
14. Michał Jasiński, 4WD MonsterTruck
15. Szymon Hajduk, 4WD Buggy
16. Arkadiusz Ciesielski 2WD
17. Natalia Matuszewska 4WD Short Course
18. Przemysław Lubański, 4WD Monster Truck
19. Kacper Malach, 4WD Short Course
20. Łukasz Maćkowiak, 4WD Short Course
21. Kacper Pietrasiński, 4WD Monster Truck
22. Antoni Kochański, 4WD Monster Truck
23. Martynka Jasińska, 4WD Short Course
24. Jeremi Glaziński, 4WD Monster Truck
25. Maksymilian Dąbrowski, 4WD Short Course
26. Zuzanna Araszewska, 2WD

Więcej informacji o zawodach można znaleźć na stronie organizatora – www.rc-motorsport.pl.

Tekst, zdjęcia: Michał Jasiński / Magazyn RC AUTA

inf.pras.