Magura to nowe doświadczenie – 17 letniego Marcina Wrony

Trzeci wyścigowy weekend w górach zaliczył Marcin Wrona, startujący w 2 Wyścigu Górskim Magura Małastowska, który rozegrany został w dniach 10-12 lipca w okolicach Gorlic. W zawodach w których rywalizowało blisko 50 zawodników. Marcin jako najmłodszy kierowca, bo zaledwie 17 letni, zbiera w swoim pierwszym sezonie wyścigowym w życiu nowe doświadczenia.

Przy wspaniałej wakacyjnej pogodzie, na trasie wyścigu górskiego w sobotę i niedzielę zebrało się kilka tysięcy kibiców, którzy wspierali zawodników GSMP, jacy po raz drugi w historii rywalizowali na Magurze. Na bardzo szybkiej i technicznej trasie Marcin Wrona podczas 7 rundy w sobotę zajął 8 miejsce w bardzo mocno obsadzonej grupie N. Niedziela to przyspieszenie i 6 pozycja na koniec zawodów.

Podczas całego weekendu zawodnicy odbyli aż 9 podjazdów, w tym 5 treningowych i cztery punktowane do 7 i 8 rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Po 8 rozegranych rundach Marcin Wrona zajmuje obecnie 8 pozycję ex aequo z Pawłem Saneckim, mając na koncie 7 punktów i tracąc jedynie punkt do 7 miejsca i 3 punkty do 6 pozycji (na13 sklasyfikowanych zawodników), która jest w zasięgu najmłodszego kierowcy GSMP.

Marcin_Wrona_Magura

Marcin Wrona:

Magura przywitała nas wspaniałą wakacyjną pogodą. Trasa przez cały weekend była sucha, co zaprocentowało w zdobyciu kolejnego doświadczenia w szybkiej jeździe na oponie typu slick. Cieszę się, że wyścigi górskie są tak popularne i na trasach pojawiają się tysiące kibiców, co mogliśmy zobaczyć na Magurze. Przed weekendem liczyłem na pierwszą piątkę, ale po sobotnich zawodach stwierdzam, że przygoda z Limanowej i otarcie o bandę spowodowało w mojej głowie blokadę prędkości. Ta blokada została zdjęta w niedzielę i wynik był już dużo lepszy. 7 rundę zakończyłem na 8 miejscu w klasie N-2000, a niedzielę na 6 pozycji. Zabrakło około 1,5 sekundy, żeby wbić się do piątki. Pomimo słabszej jazdy całe zawody bardzo mi się podobały. Po trzecim z kolei weekendzie w GSMP musze wyciągnąć wnioski. Ostatni weekend był zdecydowanie najtrudniejszy dla mnie. Pogoda i upał jaki mieliśmy z pewnością nie były sprzyjające siedząc w samochodzie. Miałem okazję jeździć po bardzo technicznej trasie z nawrotami. To był wymagający wyścig, ale bardzo mi się spodobał. Walka w N-2000 i frekwencja od początku sezonu dopisuje tym bardziej, że konkuruję w najmocniejszej klasie GSMP z zawodnikami o wieloletnim doświadczeniu wyścigowym. Być może jeszcze wystartuję w Banovcach i Sopocie, ale na dzień dzisiejszy pewny jest start na Korczynie, które będą ostatnią rundą cyklu wyścigów górskich w Polsce, ale i jedną z ciekawszych. Bardzo chciałem podziękować moim sponsorom: Rockstar Energy Drink, Pepsico, Maxlift, Farutex i Kwaśniak Nieruchomości oraz firmaTermar Rzeszów która dołączyła sponsorów. Moim partnerem medialnym w tym sezonie jest portal www.wyscigigorskie.pl, na którym możecie przeczytać pełne relacje z tras GSMP 2015. Zapraszam na kolejne zawody.

inf.pras.