czwartek, 8 grudnia, 2022
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaAktualnościPechowa sobota w Poznaniu

Pechowa sobota w Poznaniu

Trzy z pięciu samochodów wystawionych przez zespół GT3 Poland nie dotarło do mety sobotniej części zawodów Porsche GT3 Cup Challenge Central Europe, rozgrywanej na Torze Poznań.

Już od rana nad Przeźmierowem, gdzie zlokalizowany jest tor wyścigowy zawisły ciemne chmury, które zapowiadały ruletkę pogodową.

Po bardzo dobrych kwalifikacjach, jakie odbyły się na suchej nawierzchni, zawodnicy GT3 Poland mieli duże nadzieje na dobry występ.

Niestety już na starcie z walki odpadł Jarosław Budzyński, następnie Stanisław Jedliński po awarii skrzynie biegów, a na trzy okrążenia przed metą jazdę zakończył Luis Scarpaccio ukręcając półoś.

O szczęściu mówić może Rafał Mikrut, który po kontakcie z Jarosławem Budzyńskim, zdołał ukończyć wyścig na 6 pozycji w klasie SILVER.

Tuż za Mikrutem na metę dojechał Marcin Jedliński, który zaliczył dobry wyścig w Porsche GT3 Cup.

Jarosław Budzyński: Po kwalifikacjach było bardzo dobrze. Miałem 6 pozycję na starcie i wszystko zapowiadało, że będzie niezły wyścig. Startowaliśmy tuż po deszczu. Po zapaleniu się zielonego światła startując z mokrej nawierzchni chciałem wskoczyć na pas, który już był suchy i tam spotkałem się z Grześkiem. Niestety zahaczyłem go, obróciło mnie i otrzymałem uderzenie od Rafała. W wyścigu jechało 19 samochodów więc takie rzeczy się zdarzają. Teraz z autem walczą mechanicy, tak abym mógł jutro znowu z 6 pola wystartować do drugiego wyścigu. Jutro jest kolejny dzień i liczę na dużo lepszy występ, z którego będę mógł być zadowolony.

Rafał Mikrut: Udało się pojechać dobrą czasówkę i startować z 7 pozycji. Byłem dobrze przygotowany do tego wyścigu. Tuż po starcie uderzyłem w Jarka Budzyńskiego. Po prostu najechałem w jego bok, bo nie miałem już gdzie uciekać mając Grześka po jednej stronie. Nie uszkodziłem auta, ale czołówka odjechała znacznie i zabrakło mi czasu, aby ich dogonić. Cóż jest 6 pozycja w klasie SILVER, a jutro przed nami kolejny wyścig.

Luis Scarpaccio: Efekt końcowy sobotnich wyścigów to wymiana silnika w moim Porsche i ukręcona półoś, która odebrała mi wygraną w klasie 1. Do awarii podczas wyścigu byłem na piątym miejscu w generalce i na pierwszym w mojej klasie. Zabrakło 3 okrążeń. Cóż, jutro też jest dzień, abym mógł powalczyć, tym bardziej, ze auto jest już naprawione. Najważniejsze jest to, że spodobała mi się rywalizacja w Porsche GT3 Cup CCE. Jest fajna atmosfera, zaczynam uczyć się Porsche, które nie jest proste w prowadzeniu. Powiem szczerze zastanawiam się nad kolejnymi startami w tym roku. Teraz trzeba skupić się na jutrzejszym wyścigu. Chcę go dojechać do mety, walczyć i uniknąć usterek technicznych.

inf. pras.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Maserati odsłoniło Tipo Folgore – swój pierwszy, elektryczny bolid

Stało się. Maserati przeszło już na elektryczną, motorsportową stronę mocy. W Modenie pokazano światu malowanie elektrycznego bolidu...

Thierry Neuville przesiadł się do BMW M3 E30

Reprezentant Hyundaia nie może już doczekać się startu kolejnego sezonu WRC, więc aby nie wyjść z wprawy,...

60 Rajd Barbórka 2022 – action wideo

Zapraszamy na obszerne filmowe podsumowanie przejazdów podczas 60 Rajdu Barbórka 2022.

Oficjalnie, Ott Tanak wraca do M-Sportu

Ott
Białe plamy na mapie przyszłorocznego sezonu WRC zapełniają się coraz szybciej. M-Sport potwierdził, że Ott Tanak ponownie...

Finał sezonu Sakura Kazoku na torze Silesia Ring

Wielkimi krokami zbliża się ostatni, motorsportowy event sezonu 2022 spod szyldu Sakura Kazoku. Zwycięzców kampanii wyłoni edycja...

NAJPOCZYTNIEJSZE