czwartek, 2 lutego, 2023
0,00 PLN

Brak produktów w koszyku.

Strona głównaAktualnościTime Attack Trophy - Nowe rekordy, nowi Mistrzowie - relacja

Time Attack Trophy – Nowe rekordy, nowi Mistrzowie – relacja

Time Attack Trophy – trzeci sezon popularnej serii odbywającej się w toruńskim MotoParku, dobiegł końca. Niewykluczone, że były to ostatnie zawody cyklu na obecnej pętli toru.

Ostatnia runda tegorocznego cyklu TAT odbyła się 11 listopada w ramach kolejnej edycji eventu motoryzacyjnego Święto Mocy 2022. Tego dnia poza uczestnikami zawodów na obiekcie licznie pojawili się też uczestnicy Spotu Zajawkowiczów, zarówno posiadacze wyjątkowych, bardzo zadbanych aut, jak i motocykli. Impreza jednocześnie wpisywała się w szersze obchody Narodowego Święta Niepodległości. Wczesnym popołudniem w MotoParku było już naprawdę ciasno, główny plac w dużym stopniu zapełnił się autami, do tego pojawiło się całkiem sporo kibiców. Niektórzy wręcz określili całe wydarzenie mianem „małego AUTO MOTO SHOW Toruń”.

Od Taunusa po Atoma

Do udziału w ostatniej rundzie TAT przyjęto 75 kierowców, choć chętnych było więcej, zgłosiło się blisko sto osób. W związku z szybko zapadającym zmrokiem nie było jednak możliwości przyjęcia w tym dniu większej ilości startujących. Zarejestrowani zawodnicy na zawodach pojawili się niemalże w komplecie. W skutek nagłej awarii w ostatniej chwili wypadł zaledwie jeden z uczestników. Uwagę od samego początku zawodów zwracała bardzo duża różnorodność, zarówno w parku maszyn, jak i w poziomie sportowym kierowców. Obok popularnych sportowych modeli, po raz kolejny szerokiej grupy kierowców startujących Hondami Civic różnych generacji, stanęły tak rzadkie, a wręcz unikatowe na zawodach maszyny, jak chociażby Dodge Magnum RT 5.7, Chrysler 300C, dwa leciwe Volvo w nadwoziach kombi (740 i 40-letnie 240), Honda Prelude IV, Suzuki Ignis Turbo czy Cupra Ateca. Prawdziwą furorę tego dnia zrobił jednak debiutujący w cyklu Mateusz Prokopiuk, bardzo sprawnie radzący sobie za kierownicą Forda Taunusa Mk1 Coupe z… 1973 roku! Nie brakowało również innych przystosowanych do sportu legend, takich jako chociażby VW Golf II i Subaru Impreza C090. Z drugiej strony pojawiła się szeroka gama współczesnych bardzo szybkich maszyn, m.in. BMW w wersjach M, Mercedesy AMG, Audi S, Fordy Focus RS i ST, Toyoty GR Yaris czy Ariel Atom, którym wystartował popularny youtuber Sebastian „Kickster” Kraszewski.

Kickster time attack trophy tor toruń

Na liście startowej pojawiło się więcej znanych nazwisk, w tym kilku licencjonowanych kierowców rajdowych, wyścigowych i rallycrossowych. Gościnnie w zawodach wystąpił m.in. trzykrotny wicemistrz kraju w rallycrossie, w tym najmocniejszej klasy Supercars, Robert Czarnecki, który tego dnia nie tylko znakomicie się bawił, ale też szkolił jednego ze swoich podopiecznych w ramach własnej szkoły sportowej jazdy, która działa właśnie głównie na toruńskim obiekcie.

Już od sesji treningowych znakomite tempo prezentował Piotr Ćwikliński, startujący Subaru Imprezą WRX STI w rajdowej specyfikacji. Co warte podkreślenia, ten kierowca dwa i pół roku temu zadebiutował w motorsporcie za kierownicą tegoż samego auta, wówczas w typowo cywilnym wydaniu, ustanawiając wynik, który był pierwszym oficjalnym rekordem Toru Toruń w ramach list prowadzonych przez organizację Motorsport Trophy. Potem długo walczył o złamanie bardzo symbolicznej na toruńskim torze bariery 30 sekund na okrążeniu. Ta sztuka w międzyczasie udała się kilku innym kierowcom, a dla Ćwiklińskiego była jak zaklęta. Do czasu ostatnich zawodów TAT. Mistrz TAT z 2020 roku nie tylko złamał tę granicę, ale uczynił to z dużą nawiązką. Uzyskany przez niego w trakcie drugiej próby sportowej rezultat (29.226s), dał mu nie tylko zwycięstwo w zawodach w klasie 4 i Puchar Niepodległości za wygraną w generalce, ale jest też nowym rekordem toru dla grupy aut z napędem na obie osie i trzecim w ogólnym zestawieniu. Dotychczasowym rekordzistą w klasyfikacji AWD był nieobecny na tych zawodach Marcin Markowicz. Ćwikliński uzyskał rezultat o niespełna trzy setne sekundy lepszy od czasu utytułowanego łodzianina. Drugi w klasie 4 był Michał Waloch (Ford Focus MK3 RS), który po raz drugi w historii swoich startów w zawodach TAT uzyskał wynik poniżej pół minuty na kółku. Jest dopiero drugim kierowcą, któremu ta sztuka się udała. Co więcej, tym samym przypieczętował tytuł mistrzowski w całym cyklu. Wicemistrzem sezonu w klasie 4 został ubiegłoroczny czempion, Jakub Kalisz (Toyota GR Yaris), który tym razem wśród kierowców czteronapędowców był trzeci. Co prawda nie zdołał on obronić mistrzostwa w klasie podstawowej, ale z kompletem punktów triumfował w podklasie 4 Street, przeznaczonej dla „czterołapów” w ulicznych specyfikacjach. Tuż za jego plecami przez cały sezon rozgrywał się bardzo zacięty bój o trzecie miejsce w klasie 4 i drugie w „streetach”. Przed ostatnią rundą cyklu dwóch kierowców w obu zestawieniach zajmowało miejsca ex aequo, więc o końcowym wynikach zadecydowała ostatnia odsłona serii. Z tej batalii ostatecznie zwycięsko wyszedł Marcin Maćkowiak (Toyota GR Yaris), który okazał się nieco szybszy od Adama Jakubowskiego. Kierowcy Mercedesa A45 AMG na osłodę pozostało trzecie miejsce w generalce sezonu podklasy 4 Street. Kolejne lokaty w obu klasyfikacjach zajęła Anna Rataj, również startująca A45 AMG, która to z kolei 11 listopada przypieczętowała swój tytuł mistrzowski w Girls Trophy. Puchar pań do tej rundy towarzyszył wszystkim zawodom tegorocznych serii TAT i Track Day Trophy. Drugie miejsce w sezonie zajęła nieobecna na tej rundzie Adela Michalska, a trzecie debiutantka Natalia Kaleta, która na zakończenie ostatnich zawodów stanęła na drugim stopniu podium. Mistrzostwo wywalczył… pickupem.

Rozstrzygnięcia ostatniej rundy TAT szczególnie wywróciły klasyfikację generalną w klasie 3, czyli aut z napędem na jedną oś o pojemnościach silników powyżej dwóch litrów. Drugie z rzędu wygrane zawody dały Michałowi Sobocie znaczny awans w generalce i tym samym jako jedynemu z ubiegłorocznych mistrzów w klasach podstawowych zapewniły obronę mistrzowskiego tytułu. Kierowca BMW E46 M3 ten sukces okrasił dodatkowo kapitalnym rekordem okrążenia – 29.559s. To nie tylko najlepszy rezultat w markowej klasie BMW i dla aut RWD o zamkniętych konstrukcjach nadwozia, ale też piąty wynik w ogólnej klasyfikacji rekordów.

BMW M3 E46 Sobota time attack trophy tor toruń

Drugą pozycję na tych zawodach w klasie 3 zajął Konrad Waldeck (BMW M240i), a trzecią wspominany wcześniej Sebastian Kraszewski. „Kickster” startując seryjnym Arielem Atom zwyciężył w podklasie 3 Street. Na podium obok niego stanął też Paweł Kempa (Focus MK4 ST), trzeci był Maciej Pobłocki (VW Golf 2.0 TSI). „Pudło” sezonu w klasie 3 obok Michała Soboty uzupełnili Michał Porębski (Honda Prelude IV 2.2) i liderujący do tego momentu, lecz nieobecny 11 listopada w Toruniu, Adam Sala (BMW M2 Competition). Z kolei w generalce sezonu podklasy 4 Street doszło do sytuacji niezwykłej. Mistrzem serii został Paweł Pokrzywiński, który w dwóch rundach serii wystartował… klasycznym pickupem – Chevroletem S10 Truck, a tytuł przypieczętował inną amerykańską maszyną, potężnym Dodgem Magnum RT 5.7. Drugą pozycję w „streetach” zajął Paweł Kempa, a trzecią Wojciech Żebrowski (BMW E46 330ci). Bardzo szybko jeżdżono też w klasie 2. Znakomite czasy notował zwłaszcza Tomasz Mitoraj (Honda CRX 2.0) z zespołu Garaż Racing. Drugą lokatę w tych zawodach zajął Robert Wielochowski (Civic IV 1.6), który dzięki temu zapewnił sobie końcowy triumf w sezonie, a trzeci był Krzysztof Wizner (Civic V 1.8). W generalce tej klasy I-wicemistrzem został Piotr Waloch (Ford Fiesta ST150), a drugim – Michał Głogowski (Honda Civic Type R EP3). W tych zawodach w podklasie 2 Street klasą sam dla siebie był Jakub Wiśniewski (Mazda MX-5 NB 1.8). Drugie miejsce zajął powracający do ścigania po półrocznej przerwie inny kierowca Miaty – Kamil Leśniewski, a trzecie – Paweł Przyczka (Nissan Sunny N14 1.6). Tuż za podium tym razem uplasował się Sebastian Hoffman (Peugeot 206 S16 2.0), który jednak dzięki tej zdobyczy punktowej przypieczętował mistrzostwo całego sezonu w 2 Street. Drugą lokatę zajął Wiśniewski, a trzecią – Przyczka.

Lontkowski Civic V gen EG 92-95 time attack trophy tor toruń

Nie lada wyczynem popisał się zwycięzca zawodów w klasie 1, czyli Dawid Lontkowski. Startując Civicem V 1.3. V-TEC uzyskał rewelacyjny rezultat 30.161s. To nowy rekord w markowej klasie Hondy, rekord w klasie 1 TAT oraz drugi rezultat dla całej grupy aut przednionapędowych. Drugie miejsce z prawie dwusekundową stratą do zwycięzcy zajął Szymon Ruta, a trzecie Bartosz Wrzesiński (obaj również Civic 1.3). Dwa pierwsze miejsca w generalce sezonu zajęli dwaj kierowcy z południa kraju startujący tym samym samochodem. Pierwszy był Ruta, drugi – Dariusz Mrok. Pierwszą trójkę zamknął Wrzesiński. W zawodach w klasyfikacji 1 Street triumfował Sebastian Radomski (Civic VI 1.4 i S), przed liderem cyklu Bartoszem Pełnikowskim (SEAT Arosa 1.4) i swoim zespołowym kolegą – Bartłomiejem Bronikowskim (Civic VI 1.4 i S). W generalce sezonu pierwszy jest Pełnikowski przed Stanisławem Koleckim (Renault Clio 2 1.4) i Radomskim.

Poza Girls Trophy 11 listopada rywalizowano też w jeszcze trzech innych klasach dodatkowych. W cyklu Miata Trophy przeznaczonym dla kierowców Mazd MX-5, tym razem najszybszy okazał się Zbigniew Rogulski przed Jakubem Wiśniewskim. Trzeci był Adam Żemojtel, który w ten sposób zapewnił sobie triumf w klasyfikacji całego tegorocznego pucharu. Drugą lokatę w sezonie zajął Wiśniewski. Na trzecią pozycję w generalce podczas ostatniej rundy cyklu wysforował się Kamil Leśniewski. W kolejnej rundzie markowego pucharu Honda Trophy triumfował Dawid Lontkowski (Civic), drugi był Tomasz Mitoraj (CRX), a trzeci Robert Wielochowski Civic). Z kolei w klasyfikacji Mercedes Trophy zwyciężył Adam Jakubowski przed Anną Rataj (oboje W176 A45 AMG) i Karolem Kalbarczyk (W203 Sportcoupe C230 Kompressor). Obie serie jeszcze nie zakończyły sezonu. Ich ostatnia runda będzie towarzyszyła finałowi Track Day Trophy, czyli 3. Toruńskiej Barbórce, która zaplanowana jest trzeciego grudnia w Toruniu.

Jeżeli zapowiadana od pewnego czasu rozbudowa toruńskiego toru dojdzie do skutku, to być może już od pierwszej rundy przyszłorocznego sezonu TAT uczestnicy cyklu będą ścigali się po nowej, wydłużonej o około 300 metrów pętli.

Tekst: Tomasz Niejadlik
Fot. Michał Kwapis

redakcjahttp://rallyandrace.pl
Profil redakcyjny dla artykułów stworzonych przez kilku naszych redaktorów.

RALLY AND RACE NA INSTARGRAMIE

NOWOŚCI

Załoga Postawka/Postawka w czołówce Monte-Carlo Historique

Postawka
Jubileuszowy, 25. Rallye Monte-Carlo Historique już za nami. Tegoroczna edycja okazała się wielki sukcesem dla biało-czerwonych. Na...

Prema ogłasza skład LMP2. Rosjanin zamiast Kubicy

Prema ogłasza skład w LMP2
Prema startuje kolejny sezon w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA. W barwach włoskiego sezonu, w którym w ubiegłym...

McRae wystartuje w ERC. Trzecie pokolenie rajdowego klanu

McRae
McRae to nazwisko, którego nie trzeba specjalnie przedstawiać w świecie rajdów. W tym sezonie w Rajdowych Mistrzostwach...

Kalendarz Tarmac Masters 2023

Tarmac
Przed nami ósmy sezon sportowej rywalizacji w ramach cyklu Tarmac Masters. Tegoroczna batalia zyska jednak nowy, istotny...

Partnerstwo z marką Stake gwoździem do trumny Alfa Romeo?

Stake
F1 to ogromny biznes, zaś kwestie sponsoringu czy partnerstwa medialnego to motor napędowy tego sportu. Nic więc...

NAJPOCZYTNIEJSZE

Paste your AdWords Remarketing code here