Wywiad z Miko Marczykiem. Pytamy o występ w I rundzie RSMP i powrót do cyklu

300
fot. Miko Marczyk Motorsport - oficjalny profil Facebook

Dzisiejszy poranek przyniósł plotkę o powrocie Miko Marczyka do rywalizacji na krajowej arenie w ProfiAuto RSMP. Faktycznie, załoga Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk pojawiła się na liście startowej I rundy krajowego czempionatu – litewskim Rajdzie Žemaitija. Zapytaliśmy kierowcę o to czy zobaczymy go w całym cyklu, czy to tylko występ treningowy?

Miko Marczyk wraz z Szymonem Gospodarczykiem zaprezentowali swoje plany na ten sezon już kilka tygodni temu. Nie było jednak wtedy mowy o występach w cyklu RSMP. Dziś jednak okazało się, że załogę Orlen Team w Skodzie Fabii Rally2 Evo zobaczymy na starcie I rundy ProfiAuto RSMP, rozgrywanej na litewskich szutrach. Wiadomo też, że Marczyk pojedzie w Rajdzie Polski, I rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy ERC i jednocześnie II rundzie ProfiAuto RSMP. Czy to oznacza, że popularny Miko, zechce w tym roku powtórzyć swój sukces sprzed dwóch lat i ponownie powalczyć o tytuł Rajdowego Mistrza Polski?

RAR: Czy to Wasz powrót do Mistrzostw Polski?:
„Naszym priorytetem w tym sezonie są starty w Mistrzostwach Europy 2021. Ze względu na to, że start sezonu przełożył się dwukrotnie, mieliśmy zaczynać w marcu, później w maju, a zaczynamy w połowie czerwca, zdecydowaliśmy się na możliwie jak najlepsze przygotowania przed Rajdem Polski (pierwszą rundą ERC, przyp. red.) i między innymi dlatego w ramach naszego cyklu przygotowań, chcemy wystartować w I rundzie RSMP – Rajdzie Žemaitija”.

RAR: Czy w razie sukcesów jest szansa na kolejne starty w krajowym czempionacie?:
„Nasz tegoroczny plan to starty w mistrzostwach Europy- cieszymy się jednak, że
treningowo wystartujemy w I rundzie mistrzostw Polski, a później w drugiej rundzie mistrzostw Polski (i jednocześnie pierwszej mistrzostw Europy – przyp. red.) – Rajdzie Polski. Jednakże po tych dwóch startach nie planujemy brać udziału w kolejnych rundach. Może w trakcie sezonu, jeżeli runda mistrzostw Polski poprzedzająca mistrzostwa Europy będzie organizowana na tej samej nawierzchni i ułoży się to logistycznie, nie wykluczamy takiego startu. Natomiast realnie patrząc, na ten moment są to tylko wspomniane już dwa rajdy”.

RAR: Jakie są cele na klasyfikację generalną:
„Nie analizowałem tego gdzie chcemy się znaleźć w stawce mistrzostw Polski, ale jeśli chodzi o mistrzostwa Europy, chcielibyśmy, aby był to rok „hybrydowy” – będą rajdy, w których chcemy pokazać prędkość i pojechać naprawdę szybko. Będą też takie, na których będziemy się uczyć, jak rajd Azorów czy Portugalii, w którym nie startowaliśmy. Na przykład na Rajdzie Polski, Lipawy czy Roma di Capitale wierzę, że będziemy jechać naprawdę szybko i zawalczymy o najwyższe lokaty. Będą też takie rajdy, na których mam świadomość, że nasza prędkość wymaga optymalizacji – Rajd Barum, czy debiut na Azorach, gdzie będziemy musieli zachować szczególną uwagę. Więc pół na pół, w pewnych miejscach bardzo chcę ścigać się o najwyższe pozycje, w innych realizować strategię pierwszoroczną, poznać rajd, dojechać, zebrać doświadczenie i zdobyć ważne punkty w klasyfikacji sezonowej”.

RAR: Czy duet Orlen Team dopuszcza podejmowanie ryzyka w nowych dla siebie rundach i walkę z nieznanym, czy też wygrają chłodne kalkulacje:
„Możemy oczywiście analizować to na chłodno, ale nawet jeżeli z boku wydaje się, że bardzo analizujemy to z Szymonem i podchodzimy ze spokojem, to na odcinkach specjalnych dzieje się mnóstwo różnych sytuacji, które nie mają nic wspólnego z chłodną analizą tylko są efektem połączenia wiedzy, adrenaliny, prędkości, chęci do szybkiej jazdy i różnych zdarzeń. Nie można z góry założyć, że na tych rajdach, gdzie mamy duże doświadczenie będziemy bardzo szybcy a na tych, na których nie ma doświadczenia, będziemy wolni. Myślę, że strategia będzie przyjmowana na żywo i dostosowywana do aktualnej sytuacji i wyczucia”.

Mistrz krajowej rywalizacji z 2019 roku dodał na koniec naszej rozmowy:

„Muszę przyznać, że start w Rajdzie Polski, w stulecie Rajdu Polski, w rajdzie sponsorowanym przez PKN Orlen, mojego głównego partnera to duże wyzwanie. Chcielibyśmy jechać tam szybko, ale jak się zaczyna chcieć jechać szybko, to ryzyko wzrasta. Łatwiej dobre wyniki realizuje się przy okazji, z zaskoczenie, bez zbędnego napięcia. Wiem dobrze, że będzie to dla nas wymagające, ale mówiąc szczerze, chcemy walczyć o wysokie pozycje w mistrzostwach Europy i nie mogę doczekać się tego wyzwania. W zeszłym roku debiutowaliśmy, zakończyliśmy na czwartym miejscu w klasie juniorów i na ósmym w klasyfikacji generalnej i chciałbym poprawić te lokaty. Dobrze wiem, że na to wpływ ma szybkość jazdy w połączeniu z brakiem błędów i „dojeżdżalnością” do mety.

Ciężko stawiać mocne słowa typu „idę na zabój”, „będę trzymał gaz do końca ponad wszystko”. Wszystko to realizuję na żywo, strategię układam w głowie przed każdym rajdem, w jego trakcie ją aktualizuję, po rajdzie ustalam ją na kolejny start. Jeżeli moje „czucie” w trakcie dnia jest bardzo dobre, to idę w to ryzyko, na te 110%. Jeśli czegoś nie czuję, wolę odpuścić, przeanalizować i dojechać do mety”.

Miko Marczyk jest już po szutrowych testach

fot. Miko Marczyk Motorsport – oficjalny profil Facebook

W ostatnich dniach załoga Marczyk/Gospodarczyk nie próżnowała. Po intensywnym, fizycznym treningu w górach i naładowaniu baterii, przyszedł czas na powrót za kierownicę. U progu sezonu zawodnicy odebrali nowe kombinezony i ruszyli na pierwsze testy w tym roku. Polski duet przez dwa dni sprawdzał swoje możliwości na Łotwie. Pokonane kilometry pozwoliły na dobre zapoznanie się z rajdówką i przypomnienie warunków panujących na szutrze. Był to pierwszy kontakt Marczyka z tym typem nawierzchni od wielu miesięcy. Rajd Žemaitija pozwoli sprawdzić szutrowe tempo polaków w warunkach turniejowych.

Warto też przypomnieć, że Miko Marczyk jest najmłodszym w historii triumfatorem Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Po krajowym sukcesie zawodnik Orlen Teamu zadebiutował w mistrzostwach Europy. Swój pierwszy sezon w ERC z Szymonem Gospodarczykiem na prawym fotelu ukończył na 8 miejscu w klasyfikacji generalnej i 4 w klasie ERC1 Junior dla zawodników do 28 roku życia. Liczymy na to, że nowy sezon przyniesie ambitnej załodze kolejne powody do świętowania. Oby zebrane doświadczenie, odświeżone malowanie i sprawdzona już konstrukcja Skody Fabii Rally2 Evo były dobrym prognostykiem na udany rok. Trzymamy kciuki.

Korzystając z okazji, chcemy złożyć też najlepsze życzenia Szymonowi Gospodarczykowi, który obchodzi dziś 36 urodziny. Przygoda tego duetu rozpoczęła się cztery lata temu, widać chemię między zawodnikami, której efektem są znaczne sukcesy. Oby ta przygoda trwała jak najdłużej!

fot. Miko Marczyk Motorsport – oficjalny profil Facebook