DAKAR 2024, CIĘŻARÓWKI: HOLENDRZY KONTRA CZESI

99
502 VAN KASTEREN Janus (nld), RODEWALD Darek (pol), SNIJDERS Marcel (nld), BOSS Machinery Team de Rooy, Iveco, Trucks, action during the Stage 12 of the Dakar 2023 between Empty Quarter Marathon and Shaybah, on January 13, 2023 in Shaybah, Saudi Arabia - Photo Florent Gooden / DPPI

Od czasu wprowadzenia na Dakarze kategorii ciężarówek w 1990 roku aż do stycznia tego roku nie zdarzyło się, by osiem różnych załóg wygrywało etapy. W ostatniej edycji rajdu Arabia Saudyjska była areną zaciętej walki, w której prowadzenie aż czterokrotnie przechodziło z rąk do rąk, a zwyciężył ostateczne Janus van Kasteren, któremu w załodze towarzyszył polski mechanik, Darek Rodewald. 36-letni Holender wywalczył zwycięstwo w swoim piątym starcie, dając najwyższy stopień podium Holandii i zespołowi Team De Rooy po raz pierwszy od 2016 roku. Już wkrótce holendersko-polskie trio będzie walczyć o obronę tytułu.

Rywalizacja o podium w edycji 2024 powinna znów toczyć się pomiędzy armadami holenderską i czeską, z których każda ma kilka załóg z realną szansą na zwycięstwo. Holendrzy pokładają nadzieje w załogach pojazdów Iveco przygotowanych w warsztatach teamu De Rooy. Ale holenderscy fani, obok urzędującego mistrza, mają jeszcze jednego pupila – to Mitchel van den Brink, który w styczniu zwrócił na siebie uwagę, gdy w wieku 20 lat został najmłodszym w historii zwycięzcą etapowym w tej kategorii. Ukończył on rajd tuż za podium, bezpośrednio za swoim ojcem i mentorem Martinem van den Brinkiem, który również zanotował najlepszy wynik w karierze, zajmując trzecie miejsce. Rodzinny duet może w styczniu znów znaleźć się na czele stawki ciężarówek pokonujących trasę z AlUla do Yanbu. Anja van Loon, kapitan pierwszej załogi ciężarówki składającej się w 100% z kobiet, również ma ciekawą historię rodzinną z wieloma zwrotami akcji. Tajników rajdów uczyła się od najmłodszych lat od ojca, Frieda van de Laara, a później od męża Erika van Loona (czwarty w rywalizacji samochodów w 2015 r.). Z kolei Gert Huzink przeszedł do historii, zdobywając zwycięstwo na pierwszym etapie w hybrydowej ciężarówce w 2023 roku i tym razem będzie liczył na dobre wyniki w klasyfikacji generalnej.

Czesi również mają w Rajdzie Dakar 2024 swoje grono faworytów. Najbardziej oczywistym kandydatem do pójścia w ślady sześciokrotnego triumfatora Dakaru, Karela Lopraisa, jest bratanek dawnego mistrza. Aleš Loprais w minionej edycji prowadził w rajdzie aż do momentu wycofania. Od swojego pierwszego startu w 2007 roku kierowca Pragi, pieszczotliwie nazywanej „Lady”, zyskał reputację „łowcy etapów” (wygrał ich w sumie 11) i jest typowany na zwycięzcę. W styczniu powraca na trasę z tą samą energią do walki. Jednak swoje miejsce w gronie faworytów wypracował sobie także jeden z jego rodaków. Martin Macík odniósł cztery zwycięstwa etapowe w Dakarze 2023 i, co ważniejsze, był wicemistrzem klasyfikacji generalnej. Podczas swojego dziesiątego Dakaru w ciężarówce 34-latek będzie chciał po raz siódmy ukończyć rajd w pierwszej dziesiątce, najlepiej na pierwszym miejscu. Czescy kibice będą także uważnie obserwować ciężarówki Tatra z zespołu Buggyra Racing i ich kierowców, Jaroslava Valtra i Martina Šoltysa, którzy ostatnio zajęli odpowiednio piąte i siódme miejsce.

Japończyk Teruhito Sugawara, który w 2023 r. był dziesiąty, być może zamierza osiągnąć podobny wynik w swoim dziewiętnastym starcie za kierownicą Hino. Natomiast Vaidotas Paškevičius po zwycięstwie ostatnim etapie w 2023 r. zaznaczył obecność Litwy w stawce ciężarówek, co może być początkiem nowego układu sił w tej kategorii.