Robert Kubica podpisał kontrakt z Ferrari!

299
Kubica
fot. AF Corse - oficjalny profil Twitter

Nie jest to żadna „kaczka” dziennikarska, nie sprawdzajcie też kalendarzy, to nie prima aprillis. Dziś spełniają się marzenia tysięcy, biało-czerwonych kibiców! Już oficjalnie, Robert Kubica podpisał kontrakt z AF Corse, fabryczną stajnią… Ferrari. Polak będzie reprezentował barwy włoskiej drużyny w cyklu Długodystansowych Mistrzostw Świata. Wygląda na to, iż nasz rodak przejmie stery… hypercara 499P!

Na przełomie 2010 i 2011 roku cała Polska żyła domniemanym transferem Roberta Kubicy do Ferrari. Według nieoficjalnych, potwierdzonych później doniesień, Polak miał podpisać kontrakt z włoską stajnią, na mocy którego miał przywdziać krwistoczerwony kombinezon na początku 2012 roku, zastępując Felipe Massę. Kubica miał wtedy stworzyć mistrzowski duet z Fernando Alonso. Niestety, plany krakowianina zaprzepaścił pamiętny wypadek na odcinkach Ronde di Andora. Wtedy wydawało się, iż drogi Roberta i Scuderii rozchodzą się bezpowrotnie. Dziś, po przeszło dwunastu latach, były kierowca BMW i Renault dołącza do Ferrari i drużyny AF Corse. I choć miejsce królowej motorsportu zajęły wyścigi endurance i cykl FIA WEC, możemy czuć wielką dumę. Robert spełni przecież swoje marzenia o Ferrari!

fot. Orlen Team – oficjalny profil Facebook

Niedokończone sprawy…

Kubica nie ukrywał, że chciałby spróbować swoich sił w królewskiej kategorii hypercar. Od miesięcy spekulowano o ewentualnym angażu Polaka w fabrycznych zespołach Cadillaca i Alpine, w pewnym momencie wszystkie domysły wskazywały na kontrakt z Jotą i jazdę w Porsche. O motorsportowym romansie z Ferrari wspominano przez wiele ostatnich lat, ale plotki przybrały na sile dopiero kilka tygodni temu. Dziś o poranku istną „bombę” odpaliła francuski portal endurance-info.com, informując o tajemniczych testach Roberta na Imoli.

Szybko potwierdzono, że Kubica wsiadła za stery Ferrari 499P, zaś po kilkunastu minutach do sieci wyciekło tytułowe zdjęcie Polaka w… czerwonym kombinezonie. Dyskusję zamknął oficjalny wpis w mediach społecznościowych AF Corse. Włosi powitali krakowianina w swych szeregach, informując opinię publiczną o minimum rocznej kooperacji w przyszłym sezonie.

Jak na razie nie ujawniono szczegółów programu Kubicy. Nie potwierdzono także czy Polak zasiądzie w najmocniejszej konstrukcji hypercar… Znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że Robert poprowadzi trzecie, dodatkowe Ferrari 499P, wystawione przez drużynę kliencką. Regulamin FIA WEC mówi jasno, że producenci zgłaszający się do najważniejszej kategorii mogą wystawić wyłącznie dwa, „fabryczne” samochody rywalizujące o tytuły mistrzowskie.

Wszystkie informacje o AF Corse znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej zespołu. Po więcej emocji ze świata wyścigów długodystansowych zapraszamy Was na rallyandrace.pl.

W Rally and Race cenimy sobie zdanie naszych czytelników. Zachęcamy Was do wyrażania własnych opinii i dyskusji w mediach społecznościowych. Jesteśmy też otwarci na wymianę argumentów. Wspólnie budujmy i wspierajmy społeczność kibiców oraz polski motorsport!