Skradziona rajdówka wróciła na oesy po pół roku niebytu

fot. puravidarally.com

Skradziony Ford Fiesta ponownie wrócił do swojego właściciela, Roberto Yglesiasa, który jest teraz jeszcze bardziej zdeterminowany w walce o zwycięstwa.

Kostarykańczyk Roberto Yglesias został przed rokiem okradziony ze swojego samochodu, którym startuje w amerykańskich rajdach ARA w klasyfikacji L2WD. Po pół roku, kiedy jego nadzieja na odzyskanie samochodu zniknęła, otrzymał telefon z policji z pozytywnymi wieściami. Jego Fiesta została odnaleziona.

„Załoga holowała samochód rajdowy do Ohio” – Yglesias tłumaczył okoliczności zdarzenia. „Zatrzymali się w hotelu w Południowej Karolinie i godzinę później odkryli, że ktoś podpiął się do ciężarówki i odjechał razem z nią, przyczepą, samochodem rajdowym i wszystkimi naszymi częściami zamiennymi”.

Yglesias był przekonany, że szukanie przez policję samochodu jest szukaniem igły w stogu siana: „Myślałem, że już go nie ma. Naprawdę nie spodziewałem się, że jeszcze go zobaczę. Po sześciu miesiącach myślałem, że sprawa jest zamknięta. Zaakceptowałem ugodę od firmy ubezpieczeniowej, więc kiedy policja znalazła samochód pół roku później, musiałem go odkupić na aukcji”.

Okazało się, że samochód nie był głównym celem kradzieży, na całe szczęście Yglesiasa: „Ciężarówki nie było, ale przyczepa, samochód rajdowy i części zamienne były na miejscu. Zabrali rzeczy, które łatwo było sprzedać: narzędzia, kompresory i tym podobne, ale najważniejsze, że samochód i większość części zamiennych nie została skradziona”.

Yglesias nie ukrywa, że ucieszył się z odzyskania samochodu. Teraz jest zdeterminowany do walki o wysokie wyniki jeszcze bardziej: „Kiedy otrzymaliśmy samochód z powrotem, zaczęliśmy go od nowa przygotowywać. Fantastycznie było mieć go z powrotem i teraz dokończymy pracę, którą rozpoczęliśmy w zeszłym roku. Łatwo było się wtedy poddać, ale to jest to, co kocham i powiedziałem sobie: „Czy pozwolę, żeby złodzieje stanęli na mojej drodze?” Zachowaliśmy pozytywne nastawienie i część mnie uważa, że właśnie to pomogło nam odnaleźć samochód. Nigdy nie mieliśmy zamiaru się poddawać i nie zrobimy tego w tym roku. Wrócimy na Olimp. Naszym celem jest zwycięstwo w klasie, ale będzie to trudne – jest duża konkurencja”.

Podobają ci się nasze newsy? Nie przegap żadnego: obserwuj RALLY and RACE na Google News.