Nowy rozdział w karierze

  • 16-letni Kuba Greguła żegna się z kartingowym światem i otwiera nowy rozdział w swojej wyścigowej karierze
  • Krakowianin po sześciu sezonach spędzonych za kierownicą karta zdecydował się na nowe wyzwanie
  • Plany na sezon 2018 zostaną ogłoszone w przyszłym tygodniu

image001

Zimowa przerwa międzysezonowa to okres nie tylko przygotowań fizycznych do nadchodzącego sezonu, ale także poszukiwania nowych sponsorów, wyzwań i serii wyścigowych. Po 6 latach spędzonych w kartingu Kuba Greguła zdecydował się zakończyć ten etap swojej kariery – dokładne plany młodego krakowianina zostaną podane do publicznej informacji już w przyszłym tygodniu.

 

 
W sezonie 2017 Kuba Greguła reprezentował barwy zespołu KSB Racing – dla 16-latka był to rok szczególny. Krakowianin zwiedził kolejne tory kartingowe w całej Europie rywalizując w prestiżowym Rotax Max Challenge. Już w pierwszej rundzie sezonu, na włoskim torze Adria Raceway, Kuba ukończył zmagania na 3. miejscu w kategorii Senior Max ustępując tylko dwóm włoskim zawodnikom. W kwietniu najszybsi zawodnicy kartingowy zawitali do austriackiego Pachfurth. Choć od początku pobytu na torze Speedworld nie wszystko układało się po myśli Kuby, ostatecznie ukończył rywalizację na podium i opuścił Austrię w roli lidera cyklu. Najważniejszą imprezą w roku 2017 był jednak światowy finał Rotax Max Challenge na portugalskim torze Portimao. Zostało na nią zaproszonych 360 kierowców z całego świata, którzy byli najlepsi w regionalnych eliminacjach. Od początku pobytu w Portugalii Kuba notował świetne czasy na poziomie pierwszej trójki. Niestety, w Wielkim Finale krakowianinowi zabrakło szczęścia i po ataku jednego z rywali wypadł on na skutek awarii z walki o końcowe zwycięstwo.
Kuba Greguła na swojej kartingowej drodze współpracował także z zespołami: V Kart Racing, Krk Racing, Uniq Racing oraz JR Racing. Wszystkim im Kuba i cały zespół pragnie serdecznie podziękować. Wielkie dzięki należą się także wszystkim mechanikom, którzy w pocie czoła, często zarywając nocki, ustawiali i naprawiali karta Kuby by ten był gotowy na poranną rywalizację.
W sukcesach Kuby ogromny wpływ mieli także: Karol Basz, Max Timermans oraz Jan Deams, którzy chętnie dzielili się swoim ogromnym doświadczeniem.

gregula-mailing_03

 

Kuba Greguła: - Coś się zaczyna i coś się kończy – z jednej strony cieszę się, bo przede mną nowe wyzwania i kolejne cenne lekcje. Jednakże, zostawiam za sobą kawał wspaniałej historii, wspaniałych ludzi, których poznałem na swojej drodze i którzy zawsze służyli mi pomocną ręką. Karting to jedna wielka rodzina i cieszę się, że mogłem przez ostatnie 6 lat być jej członkiem. To była dla mnie ogromna lekcja, nie tylko pod względem wyścigowego rzemiosła. Z drugiej strony jestem bardzo podekscytowany i już nie mogę doczekać się wyzwania, które czeka na mnie w sezonie 2018. Nie jest mi łatwo, ale z oficjalnym ogłoszeniem muszę wstrzymać się jeszcze do przyszłego tygodnia.

inf.pras.