Nasser Al-Attiyah odniósł swoje piąte zwycięstwo w dwudziestym starcie w Dakarze. Po raz pierwszy wygrał w 2011 Volkswagenem Touaregiem z Timo Gottschalkiem. Współpraca z nawigatorem Mathieu Baumelem  przyniosła cztery kolejne wygrane: w 2015 w Mini oraz w 2019, 2022 i 2023 za kierownicą Toyoty Hilux. Duet objął prowadzenie na 3. etapie, a na półmetku miał już godzinę i 20 minut przewagi, po tym, jak trudy rajdu zniweczyły nadzieje rywali na zwycięstwo.

Kierowcy Hunterów z Prodrive zostali wyeliminowani przez serię przebitych opon na 2. etapie, a czołowi kierowcy Audi Stéphane Peterhansel i Carlos Sainz porzucili marzenia o zwycięstwie u podnóża wydmy na 6. etapie. Smak zwycięstwa musi poczekać na samochody RS Q e-tron, z których tylko jeden, z Mattiasem Ekströmem za kierownicą, dotarł do mety 2 tygodnie po wygraniu prologu.

Sébastien Loeb, jedyny z rywali Toyoty, któremu udało się uniknąć totalnej porażki, rzucił się w odważną pogoń za Nasserem Al-Attiyah przez pustynię Empty Quarter, aż do mety w Dammam, W drugiej części rajdu wygrywał jeden etap po drugim, zdobywając serię sześciu wygranych i bijąc „piątkę” Ari Vatanena z 1989. Nasser Al-Attiyah nie dał się wciągnąć tę walkę. Spokojnie jechał do mety, na której jego przewaga nad drugim w stawce Loebem, również drugim w zeszłym roku, wyniosła 1h 20 min. Piąte zwycięstwo Katarczyka także przywodzi na myśl talent legendarnego Fina, który co prawda wygrał „tylko” cztery razy, ale w zaledwie pięciu startach. Al-Attiyah, mający na koncie już 47 zwycięstw etapowych, zbliża się do rekordu Vatanena, który zdobył ich 50.

Zespół Toyoty ma wiele powodów do świętowania. Trzeci stopień podium zdobył nowicjusz, zarówno w teamie, jak i w Dakarze. Brazylijczyk Lucas Moraes jest pierwszym debiutantem, który znalazł się w pierwszej trójce od czasu wygranej Juhy Kankkunena w 1988. W czołowej piątce znalazło się dwóch kolejnych kierowców Hiluxów – zawsze konsekwentny Giniel de Villiers, po raz 15. finiszujący w Top 5, oraz Henk Lategan, który zapewne będzie chciał pójść w ślady swojego mentora i wygrać. Przy takim układzie szóste miejsce Martina Prokopa z Orlen Teamu jest czymś więcej niż nagrodą pocieszenia, a Wei Han zajmując 8. miejsce został najlepszym chińskim kierowcą w historii. Dziewiąty w stawce Sebastián Halpern w nowiutkim aucie T1+ z X-raidu może patrzeć w przyszłość z optymizmem, a zamykający pierwszą dziesiątkę Guerlain Chicherit, z dwoma etapowymi zwycięstwami i dziewięcioma etapami ukończonymi w pierwszej piątce udowodnił, że potrafi walczyć z najlepszymi.

AUTO – klasa T1

1 Nasser Al Attiyah (QAT) / Mathieu Baumel (FRA) TOYOTA GAZOO RACING

2 Sébastien Loeb (FRA) / Fabian Lurquin ((BEL) BAHRAIN RAID XTREME, + 1h20’49”

3 Lucas Moraes (BRA) / Timo Gottschalk (DEU) OVERDRIVE RACING, + 1h38’31”

 

 

Motocykle: Walka o każdą sekundę!

Nigdy wcześniej żaden motocyklista nie stracił prowadzenia na ostatnim etapie. Nigdy również zwycięzca i zdobywca drugiego miejsca nie byli tak równi. Przed ostatnim etapem Toby’ego Price’a i Kevina Benavides dzieliło zaledwie 12 sekund. Najdłuższy Dakar w Arabii Saudyjskiej sprowadził się do sprintu na ostatnim etapie. Price rozpoczął 45. edycję od wygranego prologu, następnie pozostawał nieco w cieniu, ale blisko czołówki. Benavides, który wygrał 13. etap i zaatakował. Na mecie Argentyńczyk dołączył do grona dwukrotnych zwycięzców (2021 i 2023), pokonując o 43 sekundy Price’a, także podwójnego triumfatora (2016 i 2019). Znalazł się tym samym wśród takich zawodników, jak Auriol, Rahier, Meoni, Sunderland i właśnie Price. Nowy zwycięzca, który dołączył do zespołu KTM po swoich sukcesach na Hondzie. Na podium stanął też Skyler Howes, jadący w siostrzanym zespole Husqvarny, który przez 6 dni znajdował się na prowadzeniu.

Dakar 2023 smakował jak słodka zemsta dla wielkich przegranych poprzedniej edycji. Price zakończył ją na 10. miejscu, co było jego najgorszym wynikiem, Howes miał wypadek, a motocykl Benavidesa odmówił współpracy. Z kolei ta edycja nie była łaskawa dla większości czołówki z 2022. Odpadła połowa zeszłorocznej pierwszej dziesiątki. Broniący zwycięstwa Sam Sunderland wycofał się już na 1. etapie, następnego dnia Brabec, na 8. etapie Barreda, a w przeddzień mety Klein i Walkner. Odpadło także trzech innych fabrycznych motocyklistów: Joaquim Rodrigues z Hero oraz Harith Noah i Rui Gonçalves z Sherco. W tej wojnie na wyniszczenie Honda umieściła trzech z czterech swoich zawodników w pierwszej dziesiątce: Quintanillę (4. miejsce), van Beverena (5.) i Cornejo (8.).

 

Rally2: „Dudu” szybki i solidny

Po wycofaniu się Bradleya Coxa, na pierwszy plan wysunęli się Paolo Lucci i debiutant Michael Docherty, a na swój czas czekał walczący z grypą Romain Dumontier. Zarówno Włoch, jak i reprezentant RPA popełniali błędy, co otworzyło drogę do zwycięstwa Francuzowi. Pokonywał on wszystkie pułapki, a jego tempo pozwalało mu dorównać zawodnikom z RallyGP. „Dudu” odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na 4. etapie, a dzień później objął prowadzenie.

W kategorii Original by Motul (zawodnicy bez ekip serwisowych) faworytem był Charan Moore. Motocyklista z RPA wygrał rajd po epickim pojedynku z Hiszpanem Javim Vegą, nad którym uzyskał przewagę na przedostatnim oesie. Podium uzupełnił weteran Mário Patrão. Trofeum kobiet zdobyła Mirjam Pol, a druga była Kirsten Landman. Najszybszy wśród zawodników jadących w prywatnych zespołach był Henk Hellegers, a najlepszym juniorem został Jean-Loup Lepan.

MOTO

1 Kevin Benavides (ARG) RED BULL KTM FACTORY RACING

2 Toby Price (AUS) RED BULL KTM FACTORY RACING, + 43”

3 Skyler Howes (USA) HUSQVARNA FACTORY RACING, + 5’04”

 

 

Quady: Giroud przywraca honor Francji

W 2022 próba obrony zwycięstwa przez Manuela Andújara zakończyła się, gdy Argentyńczyk odpadł z rajdu na 6. etapie. W tym roku chciał wziąć odwet na Alexandrze Giroud, który wtedy wykorzystał okazję, by przejąć tron. Po raz kolejny jednak nie osiągnął celu. Najpierw problemy mechaniczne na 3. etapie zepchnęły go w dół klasyfikacji, a następnie na 11. etapie silnik jego quada odmówił współpracy. Inny Argentyńczyk Francisco Moreno Flores został głównym rywalem Giroud, ale przewaga Francuza była na tyle duża, by mógł się skupić na obronie pozycji. Cztery etapy padły łupem Brazylijczyka Marcelo Medeirosa, który w ten sposób obronił swój honor po nieukończonym etapie, przez co nie liczył się w klasyfikacji generalnej. Alexandre Giroud dowiózł zwycięstwo do mety i obronił zwycięstwo. Francuz jest drugim zawodnikiem wygrywającym dwa razy z rzędu po Argentyńczyku Alejandro Patronellim, triumfującym w 2011 i 2012.

QUADY

1 Alexandre Giroud (FRA) YAMAHA RACING – SMX – DRAG’ON

2 Francisco Moreno (ARG) DRAGON, + 43’11”

3 Pablo Copetti (USA) DEL AMO MOTORSPORTS BY MOTUL, + 1h52’55”

 

 

Lekkie pojazdy prototypowe: Jones podwójnym zwycięzcą

Gdy rajd wyruszył z Sea Camp, wszyscy spodziewali się, że w 45. edycji Seth Quintero, który wygrał prawie wszystkie etapy w 2022, będzie chciał wziąć rewanż na „Chaleco” Lópezie, broniącym tytułu. Ale prolog nie czyni zwycięzcy Dakaru. Cristina Gutiérrez wyprzedziła Quintero i nie miała powodu podejrzewać, że dwunaste miejsce Austina Jonesa było jego pierwszym krokiem do zwycięstwa w Dammam. A tak właśnie się stało. Gutiérrez, López i Quintero walczyli o miejsca na szczycie, dopóki po kolei nie dopadły ich problemy, jak utknięcie w rzece na 3. etapie czy utrata koła. Również Mitch Guthrie borykał się z awarią na 5. etapie, a na prowadzenie wyszedł Guillaume de Mevius, któremu po piętach deptał Austin Jones. Belg przez dłuższy czas miał nadzieję na wygraną, aż do 44. kilometra 11. etapu, gdzie problemy mechaniczne kosztowały kierowcę i jego pilota François Cazalet półtorej godziny. Od tego momentu pozycja lidera należała do Jonesa. Seria etapowych zwycięstw Guthrie, Quintero czy nowych prototypów Yamahy prowadzonych przez prowadzonych przez João Ferreirę i Ricardo Porema nie wytrąciła z równowagi niezwykle konsekwentnego Amerykanina, który tylko pięć razy finiszował poza pierwszą piątką. Austin Jones, mający na koncie zeszłoroczne zwycięstwo w kategorii SSV, wygrał w swoim debiucie w kategorii T3.

Lekkie prototypy – klasa T3

1 Austin Jones (USA) / Gustavo Gugelmin (BRA) RED BULL OFF-ROAD JR TEAM USA BY BFG

2 Seth Quintero (USA) / Dennis Zenz (DEU) RED BULL OFF-ROAD JR TEAM USA BY BFG, +52’05”

3 Guillaume de Mévius (BEL) / François Cazalet (FRA) GRALLYTEAM, +1h35’42”

 

 

SSV: Zwycięstwo polskiego juniora!

Po przejściu Austina Jonesa do T3 zanosiło się, że o wygraną w T4 zmierzą się bracia Marek i Michał Goczał, mający na koncie w sumie 8 zwycięstw etapowych z 2022, mistrz świata W2RC Rokas Baciuška, oraz doświadczony Gerard Farrés. Prawdziwe zagrożenie przyszło jednak ze strony debiutującego Eryka Goczała, syna Marka. W wieku zaledwie 18 lat Polak już drugiego dnia został najmłodszym etapowym zwycięzcą, bijąc rekord Setha Quintero. Eryk nie spoczął jednak na laurach. Na 4. etapie znalazł się wśród pretendentów do wygranej, obok swojego ojca Marka i Rodrigo Luppi de Oliveiry, który był wzorem konsekwencji w pierwszej połowie imprezy, zanim stracił ponad 40 minut i wypadł z rywalizacji. Pech dopadał także kolejno innych – Baciuškę, Marka, Eryka… Baciuška objął prowadzenie i bronił niewielkiej przewagi aż do przedostatniego dnia rajdu. Z nieco ponad 3 minutami różnicy między Litwinem, a Erykiem Goczałem, kwestia zwycięstwa nie była rozstrzygnięta. Ostatni etap zwykle nie przynosi zmian w klasyfikacji. Tym razem było inaczej. Baciuška stracił około 20 minut z powodu defektu samochodu, a Eryk Goczał pojechał koncertowo i zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w Dakarze. Dla rodziny Goczałów był to historyczny wynik, bo Marek obronił 3. miejsce. Baciuška, drugi, uplasował się o oczko wyżej niż w 2022 roku, ale ten wynik bez wątpienia pozostawi gorzki posmak.

SSV – klasa T4

1 Eryk Goczał (POL) / Oriol Mena  (ESP) ENERGYLANDIA RALLY TEAM

2 Rokas Baciuska (LTU) / Oriol Vidal (ESP) RED BULL CAN-AM FACTORY TEAM, + 16’44”

3 Marek Goczał (POL) / Maciej Marton (POL) ENERGYLANDIA RALLY TEAM, + 18’15”

 

 

Ciężarówki: Van Kasteren na kartach historii, trzecia wygrana Rodewalda!

Janus van Kasteren zdobył trzecie w historii zwycięstwo dla Iveco. Załoga Holendra wygrała dzięki konsekwencji. Martin Macík dał z siebie wszystko, wygrywając dwa pierwsze odcinki specjalne, ale awaria hamulców na 2. etapie kosztowała go prowadzenie. Van Kasteren, jadący z polskim mechanikiem Darkiem Rodewaldem i Marcelem Snijdersem, był jednym z najszybszych kierowców, choć na 4. etapie stracił prawie godzinę wskutek awarii skrzyni biegów i spadł na 5. miejsce. Liderem był wyjątkowo konsekwentny Aleš Loprais. Wydawało się, że jedzie po wygraną, ale wycofał się z rywalizacji po 10. etapie z powodu wypadku, w którym zginął włoski kibic. Liderem został wtedy Van Kasteren, który zakończył 45. Dakar z trzema zwycięstwami etapowymi na koncie.

 

CIĘŻARÓWKI – klasa T5

1 Janus Van Kasteren (NLD) / Darek Rodewald (POL) /Marcel Snijders (NLD) BOSS MACHINERY TEAM DE ROOY IVECO

2 Martin Macik (CZE) / Frantisek Tomasek (CZE) / David Svanda (CZE) MM TECHNOLOGY, + 1h 14’34”

3 Martin van den Brink (NLD) / Erik Kofman (NLD) / Rijk Mouw (NLD) EUROL TEAM DE ROOY IVECO, + 2h40’22”