Verstappen nie zwalnia tempa w FP3 przed Grand Prix Hiszpanii

Verstappen_FP3_Barcelona
Fot. Mark Thompson/Getty Images/ Red Bull Content Pool

Max Verstappen w zmiennych warunkach uzyskał najlepszy czas okrążenia w FP3 przed Grand Prix Hiszpanii. Holender w pierwszych minutach sesji przejechał okrążenie, które pozwoliło mu znaleźć się przed Sergio Perezem i Lewisem Hamiltonem.

Sobotni trening rozpoczął się w nieco odmiennych warunkach, niż pierwsza i druga piątkowa sesja. Nad torem pojawiło się sporo ciemnych chmur, które zwiastowały opady deszczu.  Temperatura otoczenia wynosiła 21 stopni Celsjusza, a otoczenia 27 stopni. Kluczową informacją podaną przez FIA była prognoza deszczu, która wynosiła aż 80%.

Przed samym rozpoczęciem sesji w zakręcie nr 13 zaczęło nawet nieco kropić, a w oddali zaczęły pojawiać się nawet grzmoty, ale kierowcy po zapaleniu zielonych świateł zgodnie wyjechali na oponach typu slick. Inżynier Estebana Ocona poinformował swojego kierowcę, że deszcz nad torem pojawi się po ośmiu minutach, stąd zawodnicy musieli przyspieszony program jazd kwalifikacyjnych.

W takich warunkach nie ociągali się kierowcy Red Bulla. Sergio Perez od razu na pierwszym okrążeniu uzyskał czas 1:13.914, a następnie Max Verstappen 1:13.664. Uskarżający się Lewis Hamilton na prowadzenie swojego samochodu znalazł się na trzecim miejscu ze stratą 0,4 sekundy.

Zgodnie z zapowiedzią inżyniera Ocona, po ośmiu minutach od rozpoczęcia sesji Nico Hulkenberg poinformował, że na jego wizjerze pojawiają się pierwsze krople deszczu. Takie informacje jeszcze bardziej mobilizują kierowców, aby zdążyć przed deszczem i zebrać jak najwięcej danych.

Po dziesięciu minutach to nie deszcz zmusił kierowców do porzucenia pracy na gładkich oponach, a Logan Sargeant. Kierowca Williamsa stracił kontrolę nad swoim samochodem w ostatnim zakręcie i wyleciał w żwirową pułapkę po czym z impetem uderzył w barierę. Amerykanin przeprosił zespół, biorąc winę na siebie za kraksę.  W tym momencie na torze pojawiła się czerwona flaga, a także zaczął padać deszcz.

Po niespełna dziesięciu minutach trzeci trening został wznowiony, ale kierowcy nie zamierzali wyjeżdżać na tor, który pozostawał mokry. Dopiero po upływie 30 minut na przejazd na przejściowych oponach zdecydował się Lando Norris, ale już po pierwszym okrążeniu zjechał do boksu. Brytyjczyk podczas jednego okrążenia aż dwukrotnie miał problemy z utrzymaniem samochodu na torze.

Dłuższą ciszę na torze ku uciesze lokalnych fanów przerwał Carlos Sainz Jr. Hiszpański kierowca wraz z Charlesem Leclerkiem wyjechali na tor na oponach przejściowych na dłuższy przejazd, niż wcześniej Norris. W ślad za kierowcami Ferrari ruszyli pozostali kierowcy.

Po kilku minutach Alex Albon zakomunikował, że tor zaczyna przesychać. Wcześniej nieco zdziwiony warunkami był George Russell, który zakomunikował, że, mimo iż wciąż pada, to tor nie jest jakoś specjalnie bardzo mokry. Tego zdawał się nie potwierdzać Lance Stroll, który wypadł w piątym zakręcie, ale bez większych kłopotów wrócił na tor o własnych siłach.

Na siedem minut przed końcem warunki poprawiły się na tyle, że na gładkie opony przesiadł się Norris. Kierowca McLarena w kilku zakrętach ślizgał się, ale wyglądało na to, że wybór tych opon był właściwym posunięciem pod koniec sesji. Sporo szczęścia miał Perre Gasly. Francuz na dojeździe do siódemki stracił panowanie nad samochodem i wypadając w żwir o włos minął bariery.

Końcowe minuty nie zmieniły nic w układzie tabeli z czasami. Najlepsze wyniki kierowców zostały uzyskane w pierwszych ośmiu minutach FP3, a przed kwalifikacjami najwięcej powodów do zadowolenia miał urzędujący mistrz świata F1 Max Verstappen.

Klasyfikacja FP3 przed Grand Prix Hiszpanii: