Karolina Pilarczyk v-ce Mistrzem w najwyższej klasie Masters Drift Open!

105

Sezon driftingowy 2023 w Polsce oficjalnie zamknęły weekendowe zawody serii Drift Open w Toruniu. Na naważniejszym podium, w klasie Masters, na drugim miejscu uplasowała się ona: podwójna mistrzyni Europy, tegoroczna mistrzyni Polski w klasie kobiet , oraz wicemistrzyni Polski w klasie Masters zawodów Drift Open – KAROLINA PILARCZYK. 

W klasie Masters zostawiła za sobą ponad 30 …mężczyzn, dobitnie wszystkim udowadniając, że drifting nie ma płci – tu liczą się przede wszystkim wysoka forma, techniczne umiejętności, trochę szczęścia, bezawaryjne auto i zespół techniczny błyskawicznie reagujący na wszystkie potrzeby driftera.  

Seria Drift Open, to były trudne zmagania w 6 rundach. Zawodnicy swoją rywalizację rozpoczęli w maju w Toruniu, a następnie spotkali się w Kielcach, w Kietrzu podczas rundy ulicznej, Koszalinie, węgierskim Mariapocs aby zakończyć sezon ponownie w Toruniu. W każdej z rund Karolina Pilarczyk budziła postrach wśród rywali – jak wielokrotnie powtarzali komentatorzy, Karolina w ostatnim sezonie niesamowicie się rozwinęła i wydaje się być w szczytowej formie. Jej przejazdy są powtarzalne, agresywne, wspaniale wyczuwa swoją szaloną Silvette – tworząc moto-kobiecy duet nie do zatrzymania. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wydaje się tylko to potwierdzać. 

Karolina, zawsze podkreśla, że jej zwycięstwa to efekt ciężkiej pracy i zgranego zespołu, bo drifting, choć pozornie jest sportem w którym nagradzani są tylko kierowcy, to sport zespołowy i na ich sukces pracuje cały sztab ludzi. 

„Z tego miejsca chciałabym bardzo, bardzo podziękować Mariuszowi Dziurleja – mojemu trenerowi, managerowi i partnerowi – bez niego nie byłabym tu gdzie jestem. Jest moją inspiracją, motywacją, przestrzenią w której czuję się bezpiecznie zarówno jako zawodnik jak i kobieta. Jest moja siłą, dlatego ten puchar dedykuję jemu oraz całemu mojemu zespołowi” wyznała nam szczęśliwa Karolina Pilarczyk. Równie szczęśliwy z rezultatu jest Mariusz Dziurleja: „W motorsporcie pojazd narażony jest na ogromne przeciążenia, więc awarie to nieodłączny element tej gry. Wraz z całym moim zespołem też walczyliśmy: Karola na torze, my w parku maszyn podczas zawodów z różnymi wyzwaniami. Na szczęście na koniec zawsze udawało nam się Karolinę wypuścić o czasie na tor a ona zrobiła resztę , jestem z niej niesamowicie dumny. Wielokrotnie powtarzam publicznie, że to jest kobieta mojego życia i nic się w tej kwestii nie zmienia ” – powiedział z uśmiechem Mariusz Dziurleja, team manager Karoliny.