Szymon Mazur: „MPAC Junior Cup będzie kuźnią talentów”

281
MPAC
fot. MPAC Junior Cup - oficjalny profil Facebook

Wygląda na to, iż Dolny Śląsk stanie się niebawem motorsportowym pionierem w szlifowaniu młodych talentów. Ogłoszony zaledwie kilka tygodni temu cykl MPAC Junior Cup, wchodzący w skład czempionatu BSK Tech Wyścigów Górskich, cieszy się nie lada zainteresowaniem. Swój udział potwierdziło kilkunastu zawodników!

Po pierwsze, budżetowe konstrukcje o ograniczonych osiągach oraz restrykcyjne zapisy w regulaminie wykluczające technologiczny „wyścig szczurów”. Po drugie, łatwe i przejrzyste zasady, gwarantujące równą oraz sprawiedliwa rywalizację. A to wszystko po to, by polski motorsport mógł wkrótce cieszyć się nowym, piekielnie szybkim narybkiem. Choć od dnia oficjalnej prezentacji MPAC Junior Cup minęło raptem kilka tygodni, już udało się zapełnić listę zgłoszeń. Chęć startu i budowę odpowiedniego auta potwierdza kilkunastu śmiałków.

Zobacz teżSzymon Mazur: „Rajd Wikinga powinien być ciężką przeprawą”

Przy okazji naszego ostatniego wywiadu poświęconego mroźnej rywalizacji na oesach BSK Tech 8. Rajdu Wikinga, zapytaliśmy Szymona Mazura o postępy w tworzeniu nowego cyklu dedykowanego dla młodych talentów. Wydaje się, iż pomysł będzie strzałem w dziesiątkę!

fot. Majkel Racing – oficjalny profil Facebook

Motorsportowy inkubator

Zapowiadana frekwencja i spore zainteresowanie samym projektem pozytywnie zaskoczyło włodarzy MPAC Junior Cup. Według Szymona Mazura, klasa dołączona do przyszłorocznego cyklu BSK Tech Wyścigów Górskich będzie nową wariacją kultowych, markowych pucharów:

Jak na razie mamy już… szesnaście zgłoszeń! Wiem, że jeszcze kilka osób się zastanawia, inni dopinają budżety. Spokojnie, mamy wciąż sporo czasu do pierwszego wyścigu. Muszę jednak przyznać, iż zainteresowanie pucharem pozytywnie nas zaskoczyło. Wydawało się, że zapisze się pięciu, może sześciu zawodników. W końcu rozmawiamy o całkowicie nowej inicjatywie, która wymaga zbudowania samochodu od podstaw, pod określony regulamin.

Jesteśmy w tej chwili chyba jedyną opcją dla młodych talentów, która zapewni rywalizację na „normalnych” trasach. Poza tym, stawiamy na walkę na równych zasadach. Regulamin zakłada, iż samochody będą „pucharowe”, o praktycznie identycznej charakterystyce. Jak wiemy, takie serie kształciły późniejszych mistrzów, najlepszych zawodników. Kajetanowicz czy inni, topowi polscy zawodnicy startowali właśnie w Seicento, Peugeotach 106 czy 206. Gdzie moc i technologia ma drugorzędne znaczenie, tam liczy się talent oraz umiejętności.

Cieszę się, że MPAC Junior Cup będzie częścią mojego cyklu BSK Tech Wyścigów Górskich, a juniorzy będą mogli rywalizować obok doświadczonych, bardzo szybkich kierowców. My zrobimy wszystko żeby był to fantastyczny turniej – naszda dolnośląska kuźnia talentów”.

fot. MPAC Junior Cup – oficjalny profil Facebook

Z Junior Cup do… WRC?

Mazur zapewnia, iż włączenie klas juniorskich do turnieju BSK Tech Wyścigów Górskich nie będzie chwilowym projektem. Cel jest niezwykle ambitny – doprowadzić choć jeden, młody talent na arenę Mistrzostw Świata. Wsparcie zagwarantować ma również główny sponsor:

Ostatnio wspominałem, że chciałbym powiedzieć gdzieś za ładnych parę lat, że ten czy tamten kierowca stawiał swoje pierwsze kroki właśnie u mnie, na naszych imprezach. A teraz lata sobie gdzieś na trasach Mistrzostw Świata. Identyczne są też ambicje Marka, właściciela firmy MPAC. Jeśli pojawi się ktoś z wybitnym talentem, to Marek będzie go chciał dalej odpowiednio poprowadzić. Krótko mówiąc, pomoże i… nie da mu „zginąć”.

To nie jest tak, że robimy sobie jeden sezon pucharu, że wpadł nam jakiś pomysł, który porzucimy jak już się znudzi. Marek założył sobie cel, aby wprowadzić któregoś z naszych juniorów na arenę Mistrzostw Świata. To ambitny cel, więc nie będzie to krótka przygoda. MPAC Junior Cup jest też takim moim… spełnieniem marzeń. Zamiast patrzeć na innych i narzekać, bierzemy sprawę w swoje ręce. I mamy nadzieję, że się uda. Przecież już dziś mamy wielu zdolnych małolatów, część z nich widzieliśmy na przykład na Wikingu. Może być ich znacznie więcej. Właśnie po to powstał ten puchar… Chcemy rozwijać młodzież!”.

MPAC
fot. MPAC Junior Cup – oficjalny profil Facebook

MPAC Junior Cup – czekamy na zgłoszenia

W dużym skrócie, MPAC Junior Cup ma stać się… budżetową furtką dla młodych talentów. Zawodnicy mieliby rywalizować w zbliżonych do siebie maszynach, w praktycznie cywilnej specyfikacji. Pomysłodawcy pucharu zapewniają, że ich celem jest wyeliminowanie bardzo szkodliwego wyścigu zbrojeń – liczyć mają się umiejętności, nie zasobność portfela. Co do kwestii kosztów, budowa odpowiedniej maszyny oscylować ma w granicy 15 – 17 000 zł.

Uspokajając, najważniejszym i absolutnie kluczowym aspektem będzie bezpieczeństwo. Po pierwsze, samochody wyposażone będą w pełen „pakiet” z załącznika J (kubełkowe fotele, klatka bezpieczeństwa, pasy szelkowe). Organizatorzy zapewnią potrzebne wsparcie, każdy może liczyć na pomoc w zbudowaniu samochodu, a także odpowiednie, fachowe doradztwo.

Organizatorzy cyklu są otwarci na dyskusje, propozycje czy ewentualne pytania ze strony rodziców. Włodarze serii zachęcają do kontaktu telefonicznego (665 748 868) lub poprzez pocztę elektroniczną (biuro.motorsportone@gmail.com). Nam pozostaje trzymać kciuki za kolejne zgłoszenia. Liczymy na to, że lista startowa juniorskiej klasy zapełni się po brzegi!

Informacje o pucharze Junior Cup wraz z regulaminami znajdziecie na stronie BGM Sport. Po najnowsze wiadomości ze świata wyścigów górskich zapraszamy Was na rallyandrace.pl.

W Rally and Race cenimy sobie zdanie naszych czytelników. Zachęcamy Was do wyrażania własnych opinii i dyskusji w mediach społecznościowych. Jesteśmy też otwarci na wymianę argumentów. Wspólnie budujmy i wspierajmy społeczność kibiców oraz polski motorsport!